- Lech Poznań przegrał z Górnikiem Zabrze 1:2, przerywając swoją serię pięciu zwycięstw i doznając pierwszej porażki w tym sezonie ligowym.
- Bohaterem meczu został rezerwowy Erik Prekop, słowacki napastnik, który w zaledwie pięć minut strzelił dwa premierowe gole w Ekstraklasie, zapewniając Górnikowi sensacyjny triumf.
- Sprawdź, jak Górnik zdołał odwrócić losy spotkania dzięki skutecznym zmianom i co doprowadziło do zaskakującego potknięcia Lecha!
Lech mógł się pochwalić serię pięciu wygranych z rzędu. Po pierwszej połowie mógł liczyć na to, że dopisze kolejne zwycięstwo. Bramkarz śląskiej drużyny popełnił błąd podczas piąstkowania, z czego skorzystał Allahyar Sayyadmanesh, który po uderzeniu piłki głową strzelił gola.
Ekstraklasa: Lech Poznań już nie jest liderem! Górnik Zabrze Prekop(ał) mistrza
O sukcesie Górnika zadecydowały dwa stałe fragmenty. Najpierw w roli asysta wystąpił Kacper Urbański, którego podanie Prekop zamienił na bramkę. W drugiej sytuacji Słowak wyskoczył najwyżej i efektowną główką zapewnił triumf. To jego premierowe bramki w Ekstraklasie. W tej sytuacji idealnym zagraniem wykazał się Erik Janża.
- Wierzę, że Prekop się odblokował - ocenił Michal Gasparik, cytowany przez PAP. - Przez cały mecz graliśmy o zwycięstwo. Lech oddał tylko jeden celny strzał. Straciliśmy gola po wielkim błędzie, ale potem pomogły nam zmiany. Lech ma najlepszych piłkarzy, ale dziś Górnik był lepszy - podsumował trener Górnika.
Marek Papszun o zmianach w Legii. Padły słowa o kopciuszku i księżniczce
Dla Lecha to pierwsza porażka w tym sezonie i pierwsza w lidze od marca.
- Nie zasługiwaliśmy na wygraną - stwierdził Niels Frederiksen, cytowany przez klubowe media. - To był rozczarowujący występ. Górnik to topowa drużyna i musisz wejść na wyższy poziom, żeby zwyciężyć. Naszym problemem było to, że nic nie kreowaliśmy - analizował duński trener poznańskiej drużyny.