Tłumy kibiców na fecie Wisły Kraków po awansie do Ekstraklasy. Znajdź się na zdjęciach!

Cóż to było za szaleństwo na krakowskim rynku. Wisła Kraków już jakiś czas temu zapewniła sobie awans do PKO BP Ekstraklasy, ale na świętowanie z prawdziwego zdarzenia przyszedł czas po ostatnim meczu sezonu. Po spotkaniu z Pogonią Siedlce fani, a potem piłkarze, zameldowali się w sercu Krakowa. Mocno zaszaleli. Tysiące wiślaków celebrowało powrót do elity w efektownym stylu, materiały wideo i zdjęcia niosą się po sieci. Sprawdźcie!

Wisła Kraków z ulgą pożegnała się z 1. ligą. Euforia rozpoczęła się już dwa tygodnie wcześniej, kiedy zwycięstwo nad Chrobrym Głogów przypieczętowało powrót „Białej Gwiazdy” do najwyższej klasy rozgrywkowej. Mecz z siedlecką ekipą zapełnił stadion przy Reymonta. 30 tysięcy sympatyków zapełniło obiekt, trybuny zaczerwieniły się dosyć mocno, bowiem niemal każdy założył czerwoną koszulkę.

Jak informuje "Gazeta Krakowska" - organizatorzy nie planowali wtargnięcia kibiców na murawę. Powstrzymanie ich radości okazało się niemożliwe. Fani ruszyli na boisko, a kolejne komunikaty spikera nikogo nie odstraszały. Dopiero reakcja osób odpowiedzialnych za prowadzenie dopingu sprawiła, że kibice zaczęli opuszczać płytę boiska, co umożliwiło wręczenie medali i trofeum przez prezesa Polski Związek Piłki Nożnej Cezary Kulesza.

ZOBACZ TEŻ: Fatalny wieczór reprezentanta Polski. Taka zmiana musiała zaboleć

Na tym jednak świętowanie się nie skończyło. Tłumy kibiców ruszyły ulicami Krakowa w kierunku Rynku Głównego. Według relacji w centrum miasta mogło pojawić się nawet od 50 do 60 tysięcy osób. Okolice pomnika Adama Mickiewicza były tak zatłoczone, że trudno było się poruszać. Nie brakowało głośnych przyśpiewek i ogromnych ilości pirotechniki.

Jak donoszą media, pojawiły się także nieoczekiwane problemy organizacyjne. Autokar z napisem „Jest pięknie”, którym piłkarze mieli przyjechać na Rynek Główny, zepsuł się po drodze. Klub szybko znalazł jednak zastępczy pojazd i ostatecznie zawodnicy dotarli na miejsce, pojawiając się na balkonie Sukiennic ku ogromnej radości zgromadzonych fanów.

ZOBACZ TEŻ: Marek Papszun o przeczuciu i walce o puchary. Zadecydował jeden strzał

SuperSport
PROBIERZ, MICHNIEWICZ, BRZĘCZEK co robią trenerzy reprezentacji | SuperSport