- Robert Lewandowski nie trafił do siatki w meczu FC Barcelona z Newcastle United
- Niestety, występ Polaka nie został doceniony nie tylko przez kibiców, ale też ekspertów
- Gorzkie słowa na temat Lewandowskiego i całej Barcelony powiedział Andrzej Juskowiak
Liga Mistrzów: Barcelona tylko remisuje z Newcastle United
FC Barcelona zremisowała na wyjeździe z Newcastle United w meczu 1/8 finału Ligi Mistrzów, ale po spotkaniu sporo mówiło się o występie Roberta Lewandowskiego. Polski napastnik wrócił do wyjściowego składu po kontuzji oczodołu, jednak jego występ został oceniony bardzo krytycznie.
Spotkanie na St James’ Park od początku toczyło się pod dyktando gospodarzy. Piłkarze Newcastle stwarzali sobie kolejne sytuacje, a bramkarz Barcelony Joan Garcia kilka razy musiał ratować swój zespół, choć nie obyło się bez niepewnych interwencji.
Robert Lewandowski opuści Barcelonę? Zaskakująca reakcja! Został zapytany wprost
W drugiej połowie gospodarze byli bardzo blisko zdobycia gola. W 74. minucie Harvey Barnes trafił w słupek, a chwilę później bramka Joelintona nie została uznana, ponieważ Brazylijczyk znajdował się na pozycji spalonej.
Newcastle dopięło jednak swego w końcówce spotkania. W 86. minucie Jacob Murphy dośrodkował w pole karne, a Barnes uderzył bez przyjęcia i zdobył swoją szóstą bramkę w tym sezonie Ligi Mistrzów. Barcelona zdołała odpowiedzieć dopiero w doliczonym czasie gry. Dani Olmo został sfaulowany w polu karnym, a jedenastkę na gola zamienił Lamine Yamal.
Przeciętne spotkanie Roberta Lewandowskiego w Lidze Mistrzów
Lewandowski rozegrał jednak bardzo przeciętne spotkanie. Polak był mało widoczny w ofensywie i został zmieniony w 70. minucie przez Marcusa Rashforda.
Na jego występ zwrócił uwagę ekspert Canal+Sport Andrzej Juskowiak. - Szkoda mi Lewandowskiego, bo w pierwszej połowie może łącznie przez dwie minuty oglądał bramkę Newcastle United. Poza tym musiał szukać sobie miejsca i zastanawiać się, kiedy piłka do niego trafi – powiedział w przerwie spotkania na antenie Canal+ Sport.
Dla Lewandowskiego był to już szósty mecz w tym sezonie Ligi Mistrzów bez zdobytej bramki. Kapitan reprezentacji Polski trafiał do siatki jedynie w spotkaniach ze Slavią Praga oraz FC Kopenhaga.