Jan Tomaszewski wprost o Lewandowskim. Ma dla niego nową rolę w Barcelonie. "PESEL o tym świadczy"

2026-01-22 15:02

FC Barcelona wygrała 4:2 w Lidze Mistrzów ze Slavią Praga, a Robert Lewandowski strzelił dwie bramki - jedną pechową, samobójczą, a drugą dającą zwycięstwo. Występ kapitana reprezentacji Polski i sytuację w katalońskim klubie ocenił legendarny bramkarz, Jan Tomaszewski. Były reprezentant Polski nie szczędził gorzkich słów pod adresem trenera Barcelony, ale przedstawił też zaskakującą wizję przyszłości "Lewego".

Robert Lewandowski, Jan Tomaszewski

i

Autor: Tomasz Radzik/SE, Joan Monfort / Associated Press
  • Mimo zwycięstwa Barcelony 4:2, Jan Tomaszewski krytykuje trenera Hansiego Flicka za przemęczenie zawodników i brak odpowiedniego wykorzystania potencjału drużyny.
  • Tomaszewski broni Roberta Lewandowskiego po samobójczym golu, podkreślając jego kluczową rolę w zwycięstwie i nazywając go najlepszym polskim piłkarzem w historii.
  • Były bramkarz widzi przyszłość Lewandowskiego w roli "dżokera", wchodzącego na boisko w drugiej połowie meczu, by odmienić jego losy.
  • Dlaczego Tomaszewski uważa, że Flick powinien zostać zwolniony, jeśli nie wygra Ligi Mistrzów? Dowiedz się więcej o zaskakującej wizji przyszłości Lewandowskiego!

"Zrobił z nich pół-zawodników". Tomaszewski grzmi na trenera Barcelony

Jan Tomaszewski rozpoczął od analizy ostatniego meczu Barcelony, zwracając uwagę na problemy drużyny, mimo zwycięstwa. Jego zdaniem gol samobójczy Roberta Lewandowskiego był czystym przypadkiem.

- Robert tutaj był bez jakiejkolwiek winy. Zawodnik, który wyskakiwał przed nim, skierował piłkę głową w kierunku bramki. Robert dostał w plecy, ja nie wiem czy to można zaliczyć jako bramkę samobójczą. Ważne jest to, że Robert strzelił bramkę zwycięską - podkreśla Tomaszewski.

Przeczytaj także: Jan Tomaszewski szczerze o „życiowej dogrywce”: „Zobaczycie, jeszcze obronię rzuty karne”

Legendarny bramkarz jest jednak zaniepokojony kondycją fizyczną zespołu prowadzonego przez Hansiego Flicka. Uważa, że szkoleniowiec doprowadził piłkarzy na skraj wytrzymałości.

- Oni po prostu są zajechani. Flick robi dobrą minę do złej gry. Ma samograj, który niestety gra na 40-50% swoich możliwości. Proszę sobie przypomnieć, 9 zawodników było kontuzjowanych, ale nie w bezpośrednim starciu, tylko po prostu nie wytrzymywali - analizuje. - On musi, powtarzam, musi wygrać Ligę Mistrzów. Jeśli nie wygra, to powinni go wychusteczkować, bo on się po prostu do tej drużyny nie nadaje. On z nich zrobił po prostu pół-zawodników.

Lewandowski jako "dżoker"? "PESEL o tym świadczy"

Mimo zdobycia kluczowej bramki, Jan Tomaszewski ma jasną wizję przyszłości Roberta Lewandowskiego w Barcelonie. Jego zdaniem, ze względu na wiek, kapitan polskiej kadry powinien powoli zmieniać swoją rolę w zespole.

- Jest to maszynka do strzelania bramek, tylko trzeba go umiejętnie wykorzystać. Robert nie będzie pierwszoplanowym zawodnikiem - zauważa Tomaszewski.

Zobacz też: Jan Tomaszewski miażdży Władimira Putina. Przemówił po nalocie rosyjskich dronów na Polskę

Były bramkarz uważa, że Lewandowski idealnie sprawdziłby się w roli "dżokera", który wchodzi na boisko w drugiej połowie, by odmienić losy meczu.

- Będzie tym asem, który wchodzi, kiedy potrzeba, żeby ta wielka drużyna strzeliła jakąś bramkę zwycięską. I Robert się do tego nadaje, bo on jest do tego po prostu stworzony. Dopóki będzie miał siły, czy przejdzie do innej drużyny, czy będzie w Barcelonie, to będzie już spełniał rolę tego dżokera. Po prostu PESEL o tym świadczy, że on daje z siebie wszystko wtedy, kiedy przeciwnik jest podmęczony - twierdzi.

"Najlepszy piłkarz w historii polskiej piłki". Tomaszewski chwali też "brylant"

Mimo sugestii o konieczności zmiany roli na boisku, Jan Tomaszewski nie ma wątpliwości co do miejsca Roberta Lewandowskiego w historii polskiego futbolu.

- Nie mamy co dyskutować na temat Roberta. Najlepszy piłkarz w historii polskiej piłki. Koniec, kropka. Zdobył wszystko oprócz reprezentacji, ale w reprezentacji muszą grać zawodnicy tak, jak grają w klubach - mówi wprost.

Tomaszewski stworzył nawet własny ranking, umieszczając na drugim miejscu za Lewandowskim trzech innych wybitnych graczy.

- Gdybym ja robił klasyfikację, to bym sklasyfikował czterech piłkarzy najlepszych w historii. Numer jeden Robert Lewandowski, numer dwa, trzech zawodników: Zbyszek Boniek, Kazimierz Deyna i Włodek Lubański - wylicza.

Na koniec ekspert odniósł się do pominięcia Oskara Pietuszewskiego w powołaniach do seniorskiej kadry, krytykując sztab szkoleniowy.

- Mnie guzik obchodzą wyniki młodzieżowej reprezentacji Polski. Młodzieżowa reprezentacja jest tylko po to, żeby dawać zawodników do pierwszej reprezentacji. Taki zawodnik jak Pietuszewski powinien wejść na te pół godziny do końca spotkania, bo jest nieobliczalny i nierozszyfrowany. Ten zawodnik został zmarnowany, a był brylantem - zakończył Jan Tomaszewski.

Jan Tomaszewski mocno o Lewandowskim i wyborach sportowca roku
QUIZ. Jak dobrze znasz Jana Tomaszewskiego?! 10/10 to Twój obowiązek
Pytanie 1 z 10
Z jakiego miasta pochodzi Jan Tomaszewski?
Super Sport SE Google News