Koszmar Jana Bednarka w Lidze Europy! Pietuszewski mógł tylko patrzeć

2026-04-16 21:59

Tylko Jan Bednarek z trójki Polaków w FC Porto znalazł się w wyjściowym składzie na rewanżowy mecz w ćwierćfinale Ligi Europy z Nottingham Forest, ale już w 8. minucie obejrzał czerwoną kartkę i osłabił zespół! Chwilę później klub z Anglii strzelił gola na wagę awansu do półfinału - w pierwszym meczu było 1:1. Jakub Kiwior usiadł na ławce, z kolei Oskar Pietuszewski europejskie boje Porto obserwuje jako widz.

Jan Bednarek w FC Porto

i

Autor: Luis Vieira/ Associated Press Jan Bednarek w FC Porto
  • FC Porto przystąpiło do rewanżu z Nottingham Forest po remisie 1:1 w pierwszym ćwierćfinałowym meczu Ligi Europy UEFA.
  • Już w 8. minucie Jan Bednarek obejrzał czerwoną kartkę i osłabił zespół!
  • Jakub Kiwior obserwował to z ławki, Oskar Pietuszewski jedynie jako widz.

Liga Europy: Czerwona kartka Jana Bednarka w 8. minucie ćwierćfinału z Nottingham Forest

Polskie trio w Porto sprawiło, że kibice w naszym kraju ochoczo śledzą poczynania "Smoków" na europejskich boiskach. Przed tygodniem drużyna Jana Bednarka, Jakuba Kiwiora i Oskara Pietuszewskiego zremisowała na własnym stadionie 1:1 z Nottingham Forest w pierwszym ćwierćfinałowym meczu Ligi Europy UEFA. Stało się jasno, że w rewanżu Porto czeka bardzo trudne zadanie - i to dla dwójki, a nie trójki z Polski. 17-letni Pietuszewski po zimowym transferze nie został bowiem zgłoszony do europejskich rozgrywek i w LE może jedynie dopingować kolegów. W rewanżu w Nottingham szybko przeżył jednak z kibicami spory zawód za sprawą Bednarka.

Nie żyje słynny bramkarz Arsenalu i Juventusu. Wjechał pod pędzący pociąg

Quiz. Ci piłkarze już nie grają w reprezentacji Polski. Pamiętasz ich?
Pytanie 1 z 17
Jak nazywa się ten piłkarz?

Już w 8. minucie polski obrońca obejrzał czerwoną kartkę! Sędzia nie miał innej możliwości po brutalnym wejściu spóźnionego Bednarka i analizie VAR. Polak wyprostowaną nogą trafił Chrisa Wooda, który kilka minut później z powodu urazu musiał opuścić boisko. Schodził jednak przy wyniku 1:0 dla Nottingham, które objęło prowadzenie po golu Morgana Gibbsa-White'a w 12. minucie. Jak się okazało, było to trafienie na wagę awansu do półfinału LE. Sytuacji Porto po przerwie nie odmieniło wejście Kiwiora i trzech kolegów na murawę

Zwycięzca z pary Nottingham - Porto zagra w półfinale z piekielnie mocną Aston Villą, która pokonała Bolognę 3:1 w pierwszym meczu i 4:0 w rewanżu.

Super Sport SE Google News