- Pierwszy półfinał Ligi Mistrzów 2025/26 między PSG a Bayernem Monachium zakończył się wynikiem 5:4 dla PSG, z dziewięcioma golami, co czyni go jednym z najbardziej widowiskowych meczów w historii rozgrywek.
- W meczu, który odbył się w Paryżu, dla PSG gole strzelali Chwicza Kwaracchelia (dwie bramki), Joao Neves i Ousmane Dembele (dwie bramki), natomiast dla Bayernu Harry Kane (z rzutu karnego), Michael Olise, Dayot Upamecano i Luis Diaz.
- Rewanżowe spotkanie między tymi drużynami odbędzie się w Monachium w środę, 6 maja, i zapowiada się równie emocjonująco.
Liga Mistrzów: Niesamowita pierwsza połowa meczu PSG - Bayern
Pierwszy półfinał Ligi Mistrzów 2025/26 określany był jako przedwczesny finał. Naprzeciwko siebie stanęli mistrz Niemiec, który niedawno obronił tytuł, Bayern Monachium, i PSG, który jest na dobrej drodze do zdobycia kolejnego mistrzostwa Francji. Dodajmy, że ekipa z Paryża to obrońcy trofeum Champions League z poprzedniego sezonu. W ćwierćfinale Bayern wyeliminował Real Madryt, a PSG - Liverpool FC. W pierwszym półfinale Ligi Mistrzów padł prawdziwy grad goli. Wszystko zaczęło się od rzutu karnego zamienionego na gola przez Harry'ego Kane'a (w 17. minucie gry). W polu karnym sfaulowany został Luis Diaz. Przed przerwą padły jeszcze cztery gole. Najpierw strzelali Paryżanie. W 24. minucie trafił Chwicza Kwaracchelia, a dziewięć minut później - Joao Neves. W 41. minucie wyrównał będący ostatnio w kapitalnej dyspozycji Michael Olise. Jeszcze przed przerwą - z rzutu karnego - gola "do szatni" strzelił Ousmane Dembele. Było 3:2 dla PSG.
Mecz PSG - Bayern przeszedł do historii futbolu. Dziewięć goli w Paryżu
Ci, którzy myśleli, że druga połowa nie będzie obfitować w takie emocje, szybko przekonali się o tym, że ten mecz jest absolutnie niesamowity. Do 56. minuty kolejne gole nie padły. Wtedy do sitaki drugi raz trafił Chwicza Kwaracchelia. Dwie minuty później było już 5:2 po golu Dembele. Potem obudził się Bayern. W 65. minucie bramkę zdobył Dayot Upamecano, a w 68. - Luis Diaz. Pod koniec meczu Senny Mayulu mógł podwyższyć na 6:4, ale piłka trafiła w spojenie słupka z poprzeczką. Łącznie zatem w Paryżu padło aż 9 goli, a spotkanie zakończyło się wynikiem 5:4 dla gospodarzy. Rewanż w Monachium odbędzie w środę, 6 maja. Mecz PSG - Bayern już przeszedł do historii futbolu. Za osiem dni zapewne też będzie się dużo działo.