Robert Lewandowski odchodzi z Barcelony, a Cristiano Ronaldo zanotował bolesną porażkę
Robert Lewandowski w końcu zdecydował, że obecny sezon jest jego ostatnim w barwach FC Barcelona. Kapitan naszej drużyny narodowej zamieścił w mediach społecznościowych emocjonalny wpis, w którym poinformował o zakończeniu przygody z katalońskim klubem. Według informacji przekazanych przez Mateusza Borka, "Lewy" był gotów na obniżkę pensji, ale chciał dostać dwuletni kontrakt. - Z tego, co się orientuję, Robert był gotowy zejść z pensji, tylko chciał dwuletniej umowy z Barceloną. Chciał zaplanować sobie tam piłkarskie życie do końca, nawet ze świadomością, że będzie grał trochę mniej. Strony się nie dogadały - mówił w Kanale Sportowym komentator. Gdy cały piłkarski świat żyje decyzją Roberta Lewandowskiego, nagle przyszły smutne wieści o Cristiano Ronaldo. Portugalczyk ze swoim zespołem Al-Nassr zanotował bolesną porażkę w finale AFC Champions League Two. Nic już się nie da zrobić - puchar powędrował do drużyny Gamba Osaka z Japonii.
Galeria: Narzeczona Cristiano Ronaldo w skąpym stroju biegała po plaży
Drużyna Cristiano Ronaldo przegrywa w finale
W decydującym starciu Gamba Osaka pokonała Al-Nassr Rijad 1:0. Gola na wagę zwycięstwa zdobył Deniz Hummet w 30. minucie meczu. Porażka drużyny Cristiano Ronaldo boli tym bardziej, że odniesiona została ona na własnym boisku. Wynik ten jest sporym zaskoczeniem, gdyż Al-Nassr był faworytem starcia. Decydująca okazała się jednak szczelna defensywa japońskiej drużyny. Teraz Cristiano Ronaldo pewnie już myślami jest przy mundialu 2026, w którym zagra z reprezentacją Portugalii. Niestety na boiskach w USA, Meksyku i Kanadzie nie zobaczymy Roberta Lewandowskiego, bo reprezentacja Polski nie zakwalifikowała się do turnieju.