Broniąca tytułu FC Barcelona wykonała zadanie i awansowała do półfinału Pucharu Króla. W 1/4 finału drużyna Roberta Lewandowskiego i Wojciecha Szczęsnego pokonała drugoligowe Albacete (2:1), które we wcześniejszej rundzie sensacyjnie wyeliminowało Real Madryt. Polscy kibice zobaczyli w akcji tylko jednego rodaka - "Lewy" zagrał 66 minut, a Szczęsny po raz kolejny przesiedział cały mecz na ławce. W Barcelonie często bywa tak, że w krajowym pucharze trener daje pograć rezerwowemu bramkarzowi, ale w tym sezonie Hansi Flick konsekwentnie stawia na Joana Garcię. Nawet we wstępnych rundach z teoretycznie słabszymi rywalami, a wyjątkiem był występ Marca-Andre ter Stegena w 1/16 finału.
FC Barcelona w półfinale Pucharu Króla! Robert Lewandowski w wyjściowej jedenastce
Rywal Szczęsnego się zapomniał. Cały świat mówi o tym, co zrobił bramkarz Barcelony
Trudno spodziewać się, by nagle zmieniło się to w półfinale lub finale, tym bardziej że Garcia spisuje się fantastycznie i nie daje podstaw do jakichkolwiek rotacji. W ćwierćfinale z Albacete ponownie zaliczył kilka ważnych interwencji, a Barcelona do ostatnich sekund drżała o zwycięstwo 2:1 z drużyną z niższej ligi. Ambicja pogromców Realu zasługuje na uznanie, ale to "Duma Katalonii" gra dalej. Choć nawet Garcia w jednej sytuacji może mówić o sporym szczęściu.
W 45. minucie przy wyniku 1:0 w polu karnym Barcelony ważną interwencję zanotował Ronald Araujo. Urugwajski obrońca w ostatniej chwili wbiegł przed nacierającego na bramkę Garcii zawodnika Albacete. To pozwoliło Hiszpanowi złapać piłkę, by po chwili... wyjść z nią za linię i podziękować Araujo! W konsekwencji Albacete otrzymało rzut rożny, a Garcia może odetchnąć, że z tej sytuacji nie wynikło nic gorszego. Nie zmienia to faktu, że niespotykana sytuacja z jego udziałem szybko została wyciągnięta przez kibiców i ekspertów. Wśród zdziwionych był m.in. były polski piłkarz, Tomasz Sokołowski.