Robert Lewandowski odchodzi, Fermin Lopez łapie kontuzję
Robert Lewandowski odchodzi z FC Barcelona - to była zdecydowanie najważniejsza sportowa wiadomość weekendu dla piłkarskich kibiców w Polsce i w Katalonii. Brak kapitana reprezentacji Polski w kadrze Barcy na pewno będzie dla trenera Hansiego Flicka dotkliwy, ale jest też drugie dno sprawy. Finansowe. - Otwiera to bardzo obiecujące perspektywy dla klubu, dzięki zwolnieniu środków z puli wynagrodzeń po wygaśnięciu jego kontraktu 30 czerwca. W tym sezonie napastnik zarobił blisko 24 mln euro brutto, które FC Barcelona wyeliminuje z puli wynagrodzeń na sezon 2026-2027 - zwrócił uwagę dziennikarz katalońskiego "Mundo Deportivo" Ramon Fuentes. Tak czy owak Roberta Lewandowskiego zastąpić będzie bardzo trudno. Jest jednak druga koszmarna wiadomość i to nie tylko dla kibiców FC Barcelona, lecz także dla całej Hiszpanii. Poważnej kontuzji bowiem nabawił się Fermin Lopez, który jest istotnym elementem układanki niemieckiego szkoleniowca "Dumy Katalonii".
Fermin Lopez wypada na dłużej. Najprawdopodobniej nie zagra na mundialu
Fermin Lopez urazu doznał w trakcie pożegnalnego meczu Roberta Lewandowskiego na Camp Nou: Barcelona - Betis. Hiszpan nie wyszedł na drugą połowę (zastąpił go Alejandro Balde). Jak się okazało nie z powodów taktycznych, tylko zdrowotnych. Pomocnik Barcelony złamał piątą kość śródstopia prawej stopy. Łączy ona mały palec z kostką. Jak przekazał klub, Fermin Lopez ma przejść operację, a po niej powrót do gry zajmuje około dwa miesiące. Dla samego zawodnika najgorsze jest to, że niemal na 100 procent kontuzja wykluczy go z udziału w mundialu 2026, co stanowi także kłopot dla selekcjonera "Furia Roja" Luisa de la Fuente. Fermin Lopez ma bowiem za sobą dobry sezon w Barcelonie. W 48 meczach strzelił aż 13 goli i zaliczył 17 asyst.