Łatwa wygrana w derbach Barcelony
Dzięki temu zwycięstwu obrońcy tytułu mają już 9 punktów przewagi nad Realem Madryt, który dzień wcześniej tylko zremisował z Gironą 1:1.
„Królewscy” w piątek wieczorem zremisowali na wyjeździe z Gironą 1:1 – dokładnie taki sam wynik jak w listopadzie.
Barcelona w sobotę podejmowała Espanyol, który zajmuje 10. miejsce, ale od kilku miesięcy prezentuje się bardzo słabo. Katalończycy ostatni raz wygrali mecz… 22 grudnia 2025 roku (2:1 z Athletic Bilbao). Od tamtej pory w 14 spotkaniach nie odnieśli ani jednego zwycięstwa – zanotowali 9 porażek i 5 remisów. Co ciekawe, tę fatalną serię rozpoczęli właśnie od porażki z Barceloną 0:2 na początku stycznia
0 minut Lewandowskiego
W sobotnim meczu Robert Lewandowski nie pojawił się na boisku ani na minutę. Po raz pierwszy w tym roku cały mecz LaLiga spędził na ławce rezerwowych. Ostatni raz ligowy mecz ominął 13 grudnia, gdy Barca wygrała z Osasuną 2:0. Kamery uchwyciły moment, gdy Polak rozmawiał z trenerem Hansim Flickiem - jeszcze przed startem drugiej połowy. "Lewy" mógł jednak ze spokojem patrzeć, jak pod bramką rywala zastępują go inni. Być może kapitan polskiej kadry odpoczywał przed trudnym rewanżem w ćwierćfinale Ligi Mistrzów. Barca musi odrabiać straty na madryckim Metropolitano, bowiem pierwszy mecz z Atleti przegrała u siebie 0:2.
ZOBACZ TEŻ: Kolejne problemy reprezentanta Polski. Nie trenuje, znów czeka go przerwa?
W sobotnie popołudnie główną rolę w ataku Barcelony odegrał jego konkurent – Ferran Torres, który strzelił dwie bramki (w 9. i 25. minucie), przy obu asystował Lamine Yamal. Espanyol w 56. minucie zdobył kontaktowego gola za sprawą pięknego strzału Pola Lozano z około 15 metrów. W końcówce meczu, już bez Torresa na boisku, kolejne dwa trafienia dla „Dumy Katalonii” zaliczyli Lamine Yamal i Marcus Rashford.