- FC Barcelona w niedzielę wygrała ligowy mecz z Sevillą i wybrała prezydenta na kolejne 5 lat.
- Joan Laporta wygrał w wyborach, w trakcie których zapewniał, że chce utrzymać Roberta Lewandowskiego w klubie.
- Prezydent Barcelony potwierdził to jeszcze raz w dniu wyborów! Więcej w dalszej części tekstu.
Barcelona wybrała. Robert Lewandowski zostanie w klubie?
Przez całą niedzielę (15 marca), socios FC Barcelona żyli wyborami prezydenckimi w ukochanym klubie. Zarejestrowani członkowie-kibice Barcy wybrali obecnego prezydenta na kolejną pięcioletnią kadencję. Joan Laporta zdobył 68,18 proc. głosów, a jego rywal Victor Font - 29,78 proc. W głosowaniu wzięło udział około 42 proc. z 48 480 socios. Laporta może więc kontynuować swoją pracę, która w najbliższym czasie będzie mocno związana z Robertem Lewandowskim.
Prześwietlili firmę Roberta Lewandowskiego. Ogromne długi i problemy finansowe!
Kontrakt Polaka z Barceloną wygasa bowiem po tym sezonie i jego przyszłość stoi pod znakiem zapytania. Sam Lewandowski nie chce jeszcze podejmować decyzji, ale czasu jest coraz mniej. Laporta zdaje sobie z tego sprawę i publicznie zapowiada, że chce utrzymać napastnika w klubie. Po raz kolejny potwierdził to w dniu wyborów!
- Tak, bardzo bym chciał, żeby został. Na jeszcze jeden lub dwa sezony - powiedział stary-nowy prezydent Barcelony, zapytany o przyszłość Lewandowskiego przez Dominika Piechotę z "Kanału Sportowego". Laporta rzucił też "dziękuję" po polsku.
FC Barcelona 5:2 Sevilla, ale Lewandowski grał 90 minut i nic. I jeszcze taki cios
Jego słowa na nowo rozbudziły nadzieje kibiców na dalszą grę "Lewego" w Barcelonie, ale należy pamiętać, że działo się to przy okazji wyborów. A podobnie jak w polityce, w czasie kampanii można obiecać tak naprawdę wszystko. Wystarczy przypomnieć, że poprzednie wybory Laporta wygrał z hasłem utrzymania Leo Messiego w klubie. Kilka miesięcy później genialny Argentyńczyk żegnał się z Barceloną cały we łzach...
