Nie żyje Bartosz Malinowski. 19-letni piłkarz zmarł w przerażających okolicznościach na jeziorem
Nie żyje Bartosz Malinowski. Informacja o śmierci zawodnika związanego z Lechią Zielona Góra głęboko zasmuciła całą piłkarską Polskę. Chłopak miał dopiero 19 lat i całe życie przed sobą... Nic nie zapowiadało tragedii - piłkarz wraz z dwoma kolegami wybrał się do Włoch. Mieli miło spędzić czas i naładować akumulatory przed kolejnymi sportowymi wyzwaniami. Przerażające sceny rozegrały się nad jeziorem Castel Gandolfo. Włoskie media piszą o tym, że w pewnym momencie - w trakcie pływania - Bartosz Malinowski źle się poczuł.
Nie żyje Kalilou Traoré. 38-letni piłkarz zginął w koszmarnym wypadku
Jego koledzy zdołali wyciągnąć go z wody i natychmiast wezwali pomoc. Na miejsce skierowano zespół ratownictwa medycznego oraz śmigłowiec ratunkowy. Mimo prowadzonej reanimacji życia młodego Polaka nie udało się uratować
- poinformował klub Lechia Zielona Góra, który pożegnał nastoletniego gracza w poruszającym wpisie na swojej stronie internetowej.
Kim był Bartosz Malinowski? Występował nie tylko w Lechii Zielona Góra
Bartosz Malinowski w ostatnim sezonie reprezentował barwy Warty Międzychód, do której był wypożyczony. Młody piłkarz miał za sobą także grę m.in. w Pogoni Świebodzin. Przedstawiciele tego klubu również pożegnali 19-latka.
Franco Baresi nie żyje. Przyczyny śmierci legendarnego piłkarza
To szokująca informacja, której nie da się zaakceptować. W tym trudnym momencie składamy najbliższym szczere wyrazy współczucia. Bartku, spoczywaj w pokoju
- czytamy w mediach społecznościowych. Specjalny komunikat po śmierci Bartosza Malinowskiego wydał także Lubuski Związek Piłki Nożnej.
Poruszający wniosek po śmierci Jacka Magiery! To się właściwie nigdy nie zdarza
Z przykrością informujemy, że w wieku 19 lat zmarł Bartosz Malinowski, zawodnik m.in. Pogoni Świebodzin oraz Lechii Zielona Góra. Wyrazy współczucia oraz szczere kondolencje Rodzinie i Bliskim składają Prezes Robert Skowron wraz z Zarządem Lubuskiego Związku Piłki Nożnej.
- napisali działacze związku na stronie internetowej.