Ale wstyd! Robert Lewandowski przyleciał do USA, a tu taka wpadka w sklepie

2026-07-14 7:55

Robert Lewandowski dotarł już do Chicago. Pewnie jednak nie tak sobie wyobrażał początki amerykańskiego snu. Kapitan reprezentacji Polski dopiero przyleciał do USA, a już doszło do wpadki w sklepie. Wygląda na to, że - przynajmniej na razie - Chicago Fire przerósł transfer "Lewego". Ale wstyd!

Robert Lewandowski
Autor: SE

Wpadka w klubowym sklepie po transferze Roberta Lewandowskiego do Chicago Fire

Robert Lewandowski po wielogodzinnej podróży zameldował się w Chicago. Do USA kapitan reprezentacji Polski z Warszawy wyleciał w poniedziałek, 13 lipca. W drodze towarzyszyli mu ochroniarz i jego przyjaciel, doradca i powiernik - Tomasz Zawiślak. Jak na profesjonalistę przystało, przed przyjazdem na lotnisko Robert Lewandowski odbył jeszcze trening. Korzystając z gościnności Legii Warszawa, napastnik ćwiczył indywidualnie na obiektach stołecznego klubu. Przy okazji spotkał się ze szkoleniowcem "Wojskowych" - Markiem Papszunem. Jak się okazało, Chicago Fire, czyli nowy klub "Lewego", chyba nie do końca przygotował się na wielki transfer. Świadczyć o tym może choćby wpadka, do której doszło w klubowym sklepie. Chodzi o koszulki z nazwiskiem kapitana naszej kadry.

Ujawnił, jak Robert Lewandowski zachowuje się w Chicago! Absolutnie niestandardowe

Jak dotąd do sprzedaży w miejskim sklepie fana trafiło zaledwie sto egzemplarzy meczowych koszulek z numerem "9", które rozeszły się w niecałą godzinę

- czytamy w relacji Mateusza Skwierawskiego z Chicago, która ukazała się portalu Sportowe Fakty WP. 

Galeria: Robert Lewandowski na Legii i na lotnisku przed wylotem do Chicago

Robert Lewandowski już w USA. "Witamy w Chicago, Robert"

Jakby tego było mało, pojawiły się problemy z zamówieniem koszulki "Lewego" przez internet. Cała sytuacja jest mocno wstydliwa dla Chicago Fire. 

Klub początkowo miał też problemy ze sprzedażą koszulek Polaka na swojej stronie internetowej. Przez pierwsze dni nie można było zamówić jej przez błąd techniczny, bowiem nazwisko Lewandowskiego okazało się zbyt długie i na odwrocie nie mieściła się ostatnia litera: "i".

- donosi wysłannik Sportowych Faktów WP. Na szczęście lepiej wypadła prezentacja Polaka w mediach społecznościowych. Tuż po tym, gdy Robert Lewandowski dotarł do USA, Chicago Fire opublikowało w serwisie X dwa zdjęcia naszego zawodnika, na których widzimy go razem z walizkę. 

Witamy w Chicago, Robert

- czytamy w podpisie do fotografii. 

ROBERT LEWANDOWSKI W CHICAGO FIRE! CO GO CZEKA W USA?