Bułka zakpił z braku powołania, by zaraz... usunąć post!
Marcin Bułka jest jednym z najbardziej obiecujących polskich bramkarzy. Już w młodym wieku przeniósł się do drużyn młodzieżowych Chelsea, a następnie przeniósł się do PSG. Tam miejsca nie zagrzał, trafiał na kolejne wypożyczenia, aż w końcu znalazł się w OGC Nice. To tam zaczął grać na miarę swojego talentu i wydawało się, że kwestią czasu jest, aż znów trafi do jakieś czołowej drużyny w Europie. Tak się jednak nie stało i zawodnik, który skończył w tym roku 26 lat, przeniósł się do... beniaminka najwyższej klasy rozgrywkowej w Arabii Saudyjskiej, Neom FC.
Były reprezentant Polski grzmi w sprawie powrotu Kamila Grosickiego! "To jest śmieszne"
Sama historia powstania tego klubu jest niezwykła, nawet jak na warunki bliskiego wschodu, bo swoją nazwę bierze od miasta Neom, które... jeszcze nie powstało! Ma to być futurystyczne miasto przyszłości, a klub piłkarski to tylko część większego planu Saudów. Transfer Bułki do Arabii Saudyjskiej wywołał sporo zamieszania przede wszystkim dlatego, że choć tamtejsza liga co chwila ściąga do siebie kolejne gwiazdy, to wciąż nie jest traktowana przez kibiców jako silna, konkurencyjna dla Europy, liga. Najwyraźniej ruchu tego nie docenił też Jan Urban, który nie powołał Bułki na nadchodzące zgrupowanie.
Robert Lewandowski znów kapitanem reprezentacji Polski? Jan Urban zdecydował! Znamy kulisy decyzji
Jan Urban wyżej od Bułki postawił umiejętności Bartłomieja Drągowskiego (Panathinaikos), Kamila Grabary (Wolfsburg), Bartosza Mrozka (Lech Poznań) i Łukasza Skorupskiego (Bologna). Byłemu zawodnikowi Chelsea czy PSG wyraźnie się to nie spodobało i na swoim profilu na Instagramie opublikował zdjęcie, na którym zażenowany zakrywa twarz dłonią oraz dodał do tego kilka roześmianych emotikonek. Co ciekawe... polski bramkarz szybko usunął rolkę, ale zbyt wolno, by ta nie trafiła do sieci, a więc i do wszystkich zainteresowanych kibiców reprezentacji Polski.
Jan Tomaszewski z szokującą propozycją! „Lewandowski powinien zrezygnować!”

i
