- Selekcjoner Jan Urban ocenił przygotowania reprezentacji Polski do marcowych baraży mundialu, podkreślając intensywną pracę analityczną i obserwację formy kluczowych zawodników.
- Urban wyraził zadowolenie z wyrównanej rywalizacji bramkarzy, mimo kontuzji Bułki, i wierzy w umiejętności Roberta Lewandowskiego, podkreślając znaczenie wsparcia zespołu dla jego skuteczności.
- Selekcjoner skomentował transfer Oskara Pietruszewskiego, wierząc w jego potencjał w reprezentacji, oraz odniósł się do presji związanej z oczekiwaniami kibiców i zbliżającej się rundy wiosennej Ekstraklasy.
- Urban zdradził, że jego receptą na sukces jest wygrywanie, zdając sobie sprawę z presji związanej z posadą trenera reprezentacji Polski.
Czasu do pierwszego, kluczowego meczu barażowego jest coraz mniej. Selekcjoner Jan Urban przyznaje, że to okres intensywnej pracy analitycznej, ale jednocześnie zdaje sobie sprawę, że sytuacja kadrowa może się dynamicznie zmienić.
- Dużo i mało. Z jednej strony obserwujemy cztery drużyny, łącznie z nami, i musimy być przygotowani na wszystko. Drużyny Albanii znamy bardziej, bo ostatnio często z nimi graliśmy. Z drugiej strony to, co widzimy teraz, wcale nie musi się przełożyć na to, co będzie pod koniec marca, bo przez dwa miesiące w piłce wiele się może zmienić - uważa Jan Urban.
Przeczytaj także: Jan Urban jako król w Pampelunie. Niezwykła historia selekcjonera reprezentacji Polski
Trener podkreśla, że kontuzje mogą w każdej chwili wykluczyć kluczowych zawodników, co sprawia, że obecna dobra dyspozycja kadrowiczów jest powodem do optymizmu, ale nie do nadmiernej pewności siebie.
Kto stanie w bramce? Urban o zaciętej rywalizacji
Jedną z pozycji, która historycznie była siłą reprezentacji Polski, jest bramka. Obecnie rywalizacja o miano numeru jeden jest niezwykle zacięta, a selekcjoner ma w kim wybierać, mimo problemów zdrowotnych niektórych graczy.
- Rywalizacja w naszej polskiej bramce jest moim zdaniem bardzo wyrównana. Przyglądamy się, jaka jest ich dyspozycja i forma. Wiemy, że wypadł z tej rywalizacji Bułka, bo złapał ciężką kontuzję. Obyśmy martwili się tym, że oni grają bardzo dobrze i kogo wybrać z tych bardzo dobrze grających - komentuje selekcjoner.
Szkoleniowiec pozostaje spokojny, wierząc w umiejętności swoich bramkarzy. Jak zaznacza, hierarchia ustalona podczas eliminacji nie ulega gwałtownym zmianom, a ostateczny wybór będzie zależał od bieżącej formy.
Co z Robertem Lewandowskim? Selekcjoner zabiera głos
Wiele uwagi poświęca się sytuacji Roberta Lewandowskiego, który w ostatnim czasie nie zawsze wychodzi w pierwszym składzie Barcelony. Czy mniejsza eksploatacja w klubie to korzyść dla kadry?
- Podejrzewam, że gdybyśmy zapytali Roberta, powiedziałby, że chce grać więcej, to normalne. Robert na pewno nie zapomni, jak grać w piłkę. Jeśli będzie w dobrej dyspozycji fizycznej, to będzie prezentował te walory, które zawsze prezentował, strzelał bramki i będzie liderem naszej drużyny - stwierdza Urban.
Zobacz też: Jan Urban o górniczych korzeniach: „Charakteru nie kupisz”. Przepis na sukces przyszłego selekcjonera
Trener podkreślił również, jak ważna dla skuteczności kapitana jest gra całego zespołu i stwarzanie mu sytuacji bramkowych.
- To nie jest żadna tajemnica. Robert strzela bramki wtedy, kiedy partnerzy dogrywają mu odpowiednie piłki, a on swoją zimną krwią i znakomitym wykończeniem potrafi je wykorzystać. Musi mieć z czego strzelać - podkreśla trener.
Selekcjoner odniósł się także do przyszłości polskiej ofensywy, chwaląc transfer Oskara Pietruszewskiego i wyrażając wiarę w jego potencjał.
- Kadra nigdy nie była zamknięta dla nikogo. Oskar nic na tym nie stracił, tylko zyskał. Poszedł do bardzo dobrej drużyny, ma obok siebie dwóch doświadczonych rodaków, którzy na pewno mu pomogą. Wszyscy wiemy, że potrafi grać w piłkę i wierzę, że polscy kibice będą mieli z niego w reprezentacji bardzo dużo uciechy - ocenia szkoleniowiec.
Urban o presji, Ekstraklasie i recepcie na sukces
Reprezentacja Polski od dekady regularnie występuje na wielkich turniejach, co rodzi ogromne oczekiwania kibiców. Czy selekcjoner odczuwa z tego powodu dodatkową presję?
- Nie miałem z tyłu głowy takiego strachu, ale pan mi przypomniał, to teraz będę miał. Wiadomo, że każdy chce grać na takiej imprezie. W tym roku najważniejszy mecz jest 26 marca i oby za pięć dni był kolejny - mówi z uśmiechem.
Jan Urban skomentował również zbliżającą się rundę wiosenną Ekstraklasy, która jego zdaniem zapowiada się niezwykle ciekawie.
- Runda wiosenna będzie bardzo interesująca, bo sytuacja jest skomplikowana i w czołówce, i na dole tabeli. Nasza liga zaczyna być coraz bardziej interesująca, natomiast bardzo, bardzo wyrównana - analizuje Urban.
Na koniec trener zdradził swój prosty sekret na unikanie tzw. "selekcjonerozy", czyli choroby, na którą zapadali niektórzy jego poprzednicy.
- Wygrywać. To bardzo proste. Zdaję sobie sprawę, na jakim stanowisku jestem i co będzie, jak przegramy. Takie życie trenera - podsumowuje.