Niedzielny hit ligi portugalskiej między FC Porto i Benfiką na Da Luz było prawdziwym popisem młodzieżowego reprezentanta Polski. W jednej z akcji przebiegł z piłką pół boiska, ograł Nicolása Otamendiego i pewnym strzałem pokonał Anatolija Trubina.
O występie Polaka wypowiedział się w rozmowie z „Przeglądem Sportowym” Carlos Chainho – były piłkarz Porto, a dziś ekspert telewizyjny. – Nie jestem zaskoczony jego grą, bo już wcześniej wiedziałem, że ma ogromną jakość. To był znakomity występ – rozpoczął.
Chainho szczególnie podkreślił zachowanie Pietuszewskiego w sytuacji bramkowej. – Świetnie poradził sobie w pojedynku jeden na jeden z Otamendim. Zwykle, gdy się go widzi, można poczuć respekt, a on podszedł do tego bardzo odważnie. Jest fantastyczny i niesamowicie szybki – chwalił młodego skrzydłowego. 17-latek nie tylko na boisku pokazuje pewność siebie — już po kilku tygodniach w Portugalii zaczął udzielać wywiadów po portugalsku.
ZOBACZ TEŻ: Konsekwencje awantury z Goncalo Feio. Hiszpan ma uratować Radomiaka!
Zdaniem Chainho dalszy rozwój Pietuszewskiego powinien odbywać się właśnie w Porto. – Najlepiej byłoby, gdyby został tutaj. FC Porto to jeden z największych klubów świata, marka tego klubu ma ogromne znaczenie. Dobrze, żeby spędził tu jeszcze rok lub dwa, rozwijając się. Później może trafić do Realu, Barcelony albo któregoś z klubów z Manchesteru. Jeśli będzie ciężko pracował i dalej się rozwijał, może osiągnąć taki poziom – przewiduje ekspert.
W najbliższym meczu Porto zabraknie jednak młodego Polaka. Pietuszewski nie został zgłoszony do kadry na rozgrywki Ligi Europy. W 1/8 finału tych rozgrywek „Smoki” zmierzą się ze Stuttgartem. Pierwsze spotkanie odbędzie się 12 marca w Niemczech o godz. 18:45.