– Co Pana zdaniem zrobi Robert Lewandowski?– Na pewno pierwsza osoba, która będzie wiedziała o tym, to jest Jan Urban. Trzeba zawsze wziąć pod uwagę, w jakiej formie jest Lewandowski. Lewandowski jest jak do tej pory jest w dobrej formie i gra w Barcelonie. Zobaczymy, czy przedłuży kontrakt z Barceloną, czy nie. Jest to piłkarz, który nadal jest najlepszym naszym polskim napastnikiem, więc to zaglądanie w pesel czy kalendarz nie jest w porządku. Trzeba przyznać, że Lewandowski nie gra za zasługi. Jego forma i bramki mówią same za siebie. Nie mamy lepszego napastnika i powinniśmy zapomnieć ile ma lat.
ZOBACZ TEŻ: Czesław Michniewicz zmieniłby to natychmiast. Tak skomentował porażkę ze Szwecją
– Robert popełnił taki tajemniczy wpis, trochę się waha?– Na pewno musi w końcu podjąć decyzję, bo nie wiadomo w jakim klubie będzie grał w przyszłym sezonie. Czy będzie grał w Barcelonie, czy wybierze grę w Stanach Zjednoczonych? Trudno powiedzieć. Może być tak, że w Barcelonie powiedzą mu: masz 37 lat, chcemy Cię tutaj, ale musisz być już tylko skupiony na Barcelonie... Robert potrzebuje spokoju. Przez tyle lat żaden polski piłkarz nie pokazał tyle, ile on. Widać, że mu zależy na reprezentacji, strzelił dla niej wiele goli, wiele meczów wygrał, sto razy był jej kapitanem. Jakiekolwiek sugerowanie Robertowi, by kończył z kadrą jest podcinaniem gałęzi, na której się siedzi.
Powrót kadry ze Szwecji [Galeria]
– Pan ma szczere obawy, że Barcelona może mieć w tym temacie bardzo dużo do powiedzenia?– Najwięcej do powiedzenia będzie miał Robert...
ZOBACZ TEŻ: Kibice apelują do Roberta Lewandowskiego! Te słowa wzruszają
– Ale...– Ale różnie kluby podchodzą do tych spraw. Mogą postawić swoje warunki. Robert na pewno będzie miał dylemat. Wierzę, że w Lidze Narodów, meczach eliminacyjnych do Euro będzie grał. Teraz nie czeka nas wielka impreza, może nie będzie grał meczów towarzyskich? Może się z trenerem Urbanem dogadają w taki sposób? Albo w takich meczach będzie grał mniej, np. połowę. Trudno powiedzieć, ale myślę, że jeśli zrezygnuje z gry w kadrze, to na pewno będziemy mieć spore zamieszanie. Bo kto w jego miejsce na środek ataku?
– Czekamy wszyscy na pełny powrót do zdrowia Arka Milika. Ma dużo fanów, sam się do nich zaliczam...– A ja zawsze fanem Włodzimierza Lubańskiego. I Milik i pan Lubański są niezdolni do gry. Nie możemy na razie mówić o piłkarzu w kontekście zbawienia ataku reprezentacji Polski, który 700 dni nie grał w piłkę. Jest Karol Świderski, ale jeżeli on ma być następcą "Lewego", to jesteśmy słabo zabezpieczeni.
– Dalej boli przegrana ze Szwecją?– Zagraliśmy bardzo dobry mecz, ale zabrakło happy endu. Proste błędy, które popełniliśmy w Szwecji zostały wykorzystane, popełnialiśmy je już z Albanią, ale Albania ich dostatecznie nie wykorzystała. Właśnie w takich meczach bardzo często bramkarze i obrońcy "trzymają wynik". My strzeliliśmy w Szwecji dwa gole, to przecież powinno wystarczyć.
ZOBACZ TEŻ: Jan Urban o kluczowym błędzie i wymuszonej zmianie. Szczerze przed kamerą