- W piątek, 10 kwietnia, o godzinie 11 PZPN poinformował o śmierci Jacka Magiery.
- 49-letni trener miał zasłabnąć podczas porannego treningu biegowego, a ratownikom nie udało się go uratować - wedle ustaleń "Radia Wrocław" i Krzysztofa Stanowskiego.
- Nagła śmierć drugiego trenera reprezentacji Polski wstrząsnęła całym środowiskiem.
Jacek Magiera nie żyje. Polska piłka wstrząśnięta nagłą śmiercią
Szok. Polski Związek Piłki Nożnej o godzinie 11 poinformował o śmierci Jacka Magiery, drugiego trenera reprezentacji Polski w sztabie Jana Urbana.
PZPN z głębokim smutkiem i ogromnym żalem przyjął informację o śmierci Jacka Magiery, drugiego trenera reprezentacji Polski. Rodzinie, Przyjaciołom oraz Bliskim Jacka Magiery PZPN składa wyrazy najszczerszego współczucia. Prosimy jednocześnie o uszanowanie prywatności i spokoju bliskich w tym bardzo trudnym czasie - napisano w mediach związku.
Do tragedii miało dojść podczas porannego treningu biegowego. "Radio Wrocław" i Krzysztof Stanowski informują, że 49-latek wyszedł rano pobiegać i zasłabł w parku. Rozpoczęła się akcja ratunkowa, która nie przyniosła skutku.
Jacek Magiera nie żyje. Przyczyny śmierci
"Masakryczna wiadomość" - pisał Stanowski jeszcze przed oficjalnym komunikatem PZPN. "Jacek Magiera wyszedł pobiegać do parku... Druzgocąca wiadomość. Wspaniały człowiek" - dodał, gdy potwierdziło się najgorsze.
W szoku jest też Zbigniew Boniek, były prezes PZPN, który zatrudniał Magierę do pracy z młodzieżową kadrą przed mistrzostwami świata U-20 rozgrywanymi w Polsce.
"Brak słów" - napisał tylko, wyrażając smutek zapłakanymi emotikonami.
O osobiste kondolencje pokusił się również obecny prezes związku, Cezary Kulesza.
"Z wielkim smutkiem i niedowierzaniem przyjąłem informację o śmierci Jacka Magiery. Trudno znaleźć właściwe słowa w obliczu tak nagłej i zupełnie niespodziewanej straty. Jacek był wyjątkowym piłkarzem, świetnym trenerem, ale przede wszystkim bardzo dobrym człowiekiem, na którym zawsze można było polegać. Pragnę złożyć wyrazy współczucia rodzinie i bliskim. Jednocześnie apeluję do mediów oraz wszystkich komentujących o uszanowanie prywatności pogrążonej w żałobie rodziny" - napisał na portalu X.
Wstrząsająca wiadomość obiegła media w trakcie kilku programów piłkarskich na żywo, m.in. w Kanale Sportowym. Po potwierdzeniu tragicznej informacji transmisja z udziałem m.in. Igora Lewczuka i Macieja Makuszewskiego została zakończona, a zgromadzeni w studiu byli zdruzgotani.