Kamil Grosicki kończy reprezentacyjną karierę
Pilna wiadomość! Kamil Grosicki odchodzi z reprezentacji Polski. Co prawda raz już zrezygnował z gry w narodowych barwach i później wrócił, ale tym razem wydaje się, że decyzja jest już ostateczna. - 101 występów w reprezentacji Polski. Duma, wzruszenie i ogromna wdzięczność. Spełniłem marzenie, które nosiłem w sobie od dziecka. Cieszę się, że mogłem jeszcze wrócić i w jakimś stopniu pomóc drużynie w ważnych chwilach. Dziękuję za wszystko kibicom, kolegom z drużyny, trenerom i każdemu, kto był częścią tej drogi. To był dla mnie zaszczyt - napisał w poruszającym komunikacie zawodnik Pogoni Szczecin. Kamil Grosicki debiutował w reprezentacji Polski w... 2008 roku. Był ważnym zawodnikiem drużyny Adama Nawałki, która grała w ćwierćfinale Euro 2016. Na tym etapie rozgrywek przegrała dopiero po rzutach karnych z Portugalią (późniejszym triumfatorem turnieju).
Kamil Grosicki zagrał jeszcze w meczu Szwecja - Polska
Kamil Grosicki pierwszy raz zrezygnował z gry w kadrze za kadencji Michała Probierza. Zorganizowane zostało nawet uroczyste pożegnanie, na które przyjechał Robert Lewandowski. Niespodziewanie po tym, gdy reprezentację Polski objął Jan Urban, "Grosik" zdecydował się na powrót. U nowego selekcjonera skrzydłowy najczęściej pełnił rolę zmiennika, wnosząc przy tym jakość do naszej gry. Kamil Grosicki zagrał także w finale baraży o mundial. W meczu ze Szwecją pojawił się na boisku jednak dopiero w doliczonym czasie gry... Może gdyby wszedł wcześniej, to Polska awansowałaby na mistrzostwa świata, a "Grosik" dopiero po nich zakończyłby reprezentacyjną karierę. Tego już się jednak nie dowiemy.
Kamil, dziękujemy za wszystko!
Galeria: Kamil Grosicki - tak zmieniał się w kadrze
Kamil Grosicki zagrał jeszcze w meczu Szwecja - Polska
Kamil Grosicki pierwszy raz zrezygnował z gry w kadrze za kadencji Michała Probierza. Zorganizowane zostało nawet uroczyste pożegnanie, na które przyjechał Robert Lewandowski. Niespodziewanie po tym, gdy reprezentację Polski objął Jan Urban, "Grosik" zdecydował się na powrót. U nowego selekcjonera skrzydłowy najczęściej pełnił rolę zmiennika, wnosząc przy tym jakość do naszej gry. Kamil Grosicki zagrał także w finale baraży o mundial. W meczu ze Szwecją pojawił się na boisku jednak dopiero w doliczonym czasie gry... Może gdyby wszedł wcześniej, to Polska awansowałaby na mistrzostwa świata, a "Grosik" dopiero po nich zakończyłby reprezentacyjną karierę. Tego już się jednak nie dowiemy.
Kamil, dziękujemy za wszystko!