Robert Lewandowski przyjechał na kadrę. Tłum oszalał! Dantejskie sceny przed hotelem [ZDJĘCIA]

2026-05-28 17:29

Robert Lewandowski jest już we Wrocławiu! Przyjazd kapitana reprezentacji Polski na zgrupowanie kadry Jana Urbana wywołał prawdziwe szaleństwo. Przed hotelem czekały na niego setki fanów, którzy niemal staranowali ochronę, by zdobyć autograf lub zrobić zdjęcie. Kapitan z trudem przedarł się do wejścia, ale znalazł chwilę dla kibiców. Zobaczcie, co tam się działo!

  • Robert Lewandowski przybył do Wrocławia na zgrupowanie kadry, wywołując prawdziwe szaleństwo wśród setek fanów.
  • Tłum kibiców niemal staranował ochronę, aby zdobyć autograf od kapitana, który z trudem przedarł się do hotelu.
  • Mimo dantejskich scen, "Lewy" zachował spokój i znalazł chwilę na wzruszający gest dla najmłodszych. Zobacz, co tam się działo!

Ledwo przedarł się przez tłum

Zgrupowanie reprezentacji Polski przed meczami z Ukrainą i Nigerią oficjalnie się rozpoczęło, a największa gwiazda kadry zameldowała się we Wrocławiu w czwartkowe popołudnie. Na Roberta Lewandowskiego przed hotelem czekał już potężny tłum kibiców. Gdy tylko samochód z "Lewym" podjechał pod wejście, rozpętało się istne piekło. Fani zablokowali drogę, a wrzawa i piski niosły się po całej okolicy.

Przeczytaj także: Bramkarz reprezentacji jak kurczak! Widać go z daleka. Kadrowicze dotarli na zgrupowanie

Dantejskie sceny rozegrały się, gdy tylko Lewandowski wysiadł z auta. Potężny ochroniarz próbował zrobić mu przejście, ale napierający tłum był nie do zatrzymania. Ludzie wyciągali ręce z telefonami, koszulkami i piłkami, wręcz tratując się nawzajem, byle tylko znaleźć się bliżej swojego idola. Kapitan, prowadzony przez ochroniarza, z trudem pokonywał kolejne metry, a do drzwi hotelu miał zaledwie kilkanaście kroków.

Luzacki "Lewy" i gest w stronę kibiców

Mimo ogromnego chaosu i ścisku, Robert Lewandowski zachował zimną krew. Uwagę przykuwał jego swobodny styl. Kapitan ubrany był na luzie – miał na sobie krótkie spodenki, biały podkoszulek i rozpiętą, błękitną koszulę. Wyglądał na zrelaksowanego, choć sytuacja była naprawdę napięta.

Zobacz też: Najlepszy piłkarz Ekstraklasy ujawnia sekret sukcesu. "W tym sezonie pierwszy raz nie grałem"

W pewnym momencie, widząc determinację najmłodszych fanów, "Lewy" zatrzymał się. Ku euforii zgromadzonych, wziął do ręki marker i złożył kilka podpisów na koszulkach i zdjęciach, które dosłownie wciskano mu w dłonie. Ten gest sprawił, że wrzawa stała się jeszcze głośniejsza. Chwilę później, w asyście ochrony, zniknął wreszcie za drzwiami hotelu, by dołączyć do reszty podopiecznych Jana Urbana. Teraz przed nim i całą kadrą przygotowania do meczu z Ukrainą, który już 31 maja.

Jan Urban przed meczami z Ukrainą i Nigerią
QUIZ Robert Lewandowski nie tylko dla fanów piłki. Niby proste, ale kilka pytań to pułapki!
Pytanie 1 z 20
W którym klubie nie grał Robert Lewandowski?