Robert Lewandowski ma za sobą znakomity weekend w barwach Chicago Fire. Po zdobyciu dwóch bramek w zwycięskim spotkaniu z Charlotte FC został wybrany Piłkarzem Tygodnia Major League Soccer. To pierwsza indywidualna nagroda Polaka od momentu przenosin do amerykańskiej ligi.
Kapitan reprezentacji Polski poprowadził swój zespół do wygranej 2:1, zdobywając oba gole. Były to jednocześnie jego premierowe trafienia dla Chicago Fire, osiągnięte w trzecim występie i pierwszym przed własną publicznością.
Pierwszą bramkę Lewandowski zdobył w 20. minucie. Po zgraniu piłki głową przez Philipa Zinckernagela oddał precyzyjny strzał zza pola karnego, nie dając szans chorwackiemu bramkarzowi Kristijanowi Kahlinie. Po przerwie, w 68. minucie, wykorzystał podanie Robina Loda, wyprzedził obrońcę i w sytuacji sam na sam pewnie pokonał golkipera rywali.
Po końcowym gwizdku Polak nie ukrywał zadowolenia z wyniku i znaczenia zwycięstwa.
– To był bardzo ważny dzień, nie tylko dla mnie, ale dla całego zespołu. Po dwóch meczach bez wygranej potrzebowaliśmy zwycięstwa, które pozwoli nam odzyskać pewność siebie przed kolejnymi spotkaniami – podkreślił Lewandowski.
Za swój występ otrzymał również statuetkę dla najlepszego zawodnika meczu.
ZOBACZ TEŻ: Głośny akt łaski. Karol Nawrocki podjął decyzję ws. lidera kibiców Legii
Dzięki wygranej Chicago Fire awansowało na czwarte miejsce w tabeli Konferencji Wschodniej. Zespół ma na koncie 29 punktów po 17 spotkaniach. Liderem pozostaje Nashville SC z dorobkiem 40 punktów, a przed ekipą Lewandowskiego znajdują się jeszcze Inter Miami oraz New England Revolution.
Na kolejny mecz ligowy Chicago Fire będzie musiało poczekać do 16 sierpnia, kiedy zmierzy się z Portland Timbers. Wcześniej drużynę czeka jednak rywalizacja w Leagues Cup z meksykańską Necaxą.