Arkadiusz Milik mógł zostać wielkim bohaterem. Zrobił to prawie jak z Niemcami

2026-03-22 7:48

Napastnik Arkadiusz Milik z Juventus powrócił na boisko po aż 652 dniach przerwy spowodowanej kontuzjami. W sobotnim spotkaniu 30. kolejki Serie A pojawił się na murawie od 79. minuty w meczu zakończonym remisem 1:1 z Sassuolo. Zdążył zaznaczyć swoją obecność, a mógł nawet uratować Juventus.

Arkadiusz Milik

i

Autor: Maurizio Borsari/ East News

Zespół gospodarzy objął prowadzenie już w 14. minucie po golu Kenan Yıldız, natomiast wyrównanie na początku drugiej połowy zapewnił Andrea Pinamonti. W 87. minucie najlepszą szansę dla Juventusu miał Manuel Locatelli, ale nie zdołał wykorzystać rzutu karnego.

Do poważnej kontuzji kolana Milik doznał w czerwcu 2024 roku podczas meczu towarzyskiego reprezentacji Polski z Ukraina (3:1). Od tamtej pory nie wystąpił w żadnym oficjalnym spotkaniu aż do teraz.

ZOBACZ TEŻ: Wtedy ma się wyjaśnić przyszłość Roberta Lewandowskiego. Kontrakt na stole?

Pod koniec meczu, w 90. minucie, Polak miał świetną okazję na zdobycie zwycięskiej bramki, jednak jego uderzenie głową zdołał w trudnej sytuacji obronić bramkarz gości Arijanet Murić. Wyszedł w górę do piłki niemal tak dobrze, jak w legendarnym meczu z Niemcami, gdy właśnie strzałem głową pokonał Manuela Neuera.

W ligowej tabeli Juventus zajmuje obecnie piąte miejsce z 54 punktami. Liderem jest Inter Mediolan (68 pkt), który wyprzedza AC Milan (63 pkt). W sobotę Milan pokonał u siebie Torino 3:2, natomiast Inter — z Piotr Zieliński w składzie — zmierzy się w niedzielę na wyjeździe z Fiorentina.

ZOBACZ TEŻ: Kibice Piasta Gliwice zaczepili prezydenta Karola Nawrockiego. Mocny transparent   

Radosław Majdan przed barażami o mundial