To kolejna sytuacja, w której głowa państwa spotyka się z chłodnym przyjęciem na stadionach na Śląsku. Kilka dni wcześniej, podczas wizyty na meczu Górnik Zabrze z Raków Częstochowa, według relacji obecnych na trybunach, w jego kierunku miały paść gwizdy. Choć później pojawiały się tłumaczenia, że były one wymierzone w prezydenta Zabrza Kamila Żbikowskiego, w sieci wciąż trwa spór, kto faktycznie był ich adresatem.
W Gliwicach przekaz był już jednoznaczny. Transparent zawieszony przed sektorem najbardziej zagorzałych fanów zawierał krytyczne hasło pod adresem Nawrockiego. Treść – mimo licznych błędów językowych – odnosiła się m.in. do kwestii prawnych, w tym do artykułu 60 kodeksu karnego, czyli tzw. instytucji „małego świadka koronnego”.
Sam prezydent od lat podkreśla swoje związki ze środowiskiem kibicowskim, z którego się wywodzi – jest sympatykiem Lechia Gdańsk i niedawno brał udział w pielgrzymce kibiców na Jasna Góra. Tym razem jednak fani Piasta wyraźnie zaznaczyli wobec niego dystans.
Spotkanie zakończyło się zwycięstwem Piasta 3:1 (1:0).