- Lech Poznań jest o krok od historycznej obrony tytułu mistrza Polski.
- Prezes Karol Klimczak tonuje nastroje, skupiając się na najbliższym meczu z Arką Gdynia.
- Rozmowy z trenerem są zaawansowane, ale najważniejsze są nadchodzące spotkania.
- Czy "Kolejorz" przypieczętuje mistrzostwo już w ten weekend? Sprawdź!
Na trzy kolejki przed końcem sezonu Lech Poznań prowadzi w tabeli z sześciopunktową przewagą nad drugim Górnikiem Zabrze. Zespół z Wielkopolski może zapewnić sobie mistrzostwo Polski już w najbliższy piątek, pod warunkiem, że pokona u siebie Arkę Gdynia, a jego najgroźniejsi rywale stracą punkty. Mimo że puchary i szampany są już na wyciągnięcie ręki, prezes klubu Karol Klimczak podchodzi do sytuacji z ogromnym spokojem.
- Naprawdę, kompletnie o tym nie myślimy. Ważny jest najbliższy mecz, cały stadion, cała Wielkopolska, która kibicuje nam i emocje tego dnia meczowego. To jest najważniejsze - stwierdza prezes Lecha.
Przeczytaj także: Pilne! Wojciech Szczęsny ujawnia, co dalej z jego karierą. Klamka zapadła!
Klimczak: "Podchodzimy do tego z pokorą"
Chociaż sytuacja w tabeli wygląda dla Lecha bardzo korzystnie, Karol Klimczak podkreśla, że w klubie nikt nie myśli o świętowaniu. Pełna koncentracja jest skierowana na piątkowe spotkanie.
- Jesteśmy w dobrym położeniu, no ale podchodzimy do tego z pokorą. Mecz za meczem, piątek to najważniejszy dzień i patrzymy co dalej. Cały klub w tym momencie myśli i oczywiście przygotowuje się do piątkowego spotkania - dodaje.
Zobacz też: Najbliższa rywalka ujawniła zaskakujące fakty o Idze Świątek
Prezes "Kolejorza" przyznaje, że tak wyrównana i emocjonująca końcówka sezonu jest doskonałą reklamą dla całej ligi, co przekłada się na rekordowe frekwencje i oglądalność.
- Liga jest niezwykle interesująca, ciekawa, a koniec sezonu emocjonujący, w zasadzie jak co roku. Stąd też pewnie to olbrzymie zainteresowanie na stadionach czy przed telewizorami i to bardzo cieszy. Jest ewidentne okno pogodowe, jest moda na piłkę klubową w Polsce - analizuje Klimczak.
Prezes Lecha o presji: "U mnie już powoli nie ma co siwieć"
Walka o mistrzostwo do ostatnich kolejek, w którą zamieszanych jest kilka klubów, to ogromna dawka emocji zarówno dla kibiców, jak i dla osób zarządzających klubami. Zapytany o to, czy w ostatnim czasie przybyło mu siwych włosów, prezes Lecha odpowiedział z uśmiechem.
- U mnie już powoli nie ma co siwieć, więc mam nadzieję, że bez zmian w tym zakresie (śmiech). To są emocje, które nam towarzyszą i które przyciągają kibiców. Przez to, że tak dużo się dzieje, jest tak dużo zmiennych, niespodziewanych czasami, zaskakujących rezultatów, no to jest sport - mówi.
Jednocześnie przyznaje, że jako prezes Lecha wolałby spokojniejszą końcówkę, ale jako osoba związana z całą Ekstraklasą docenia zaciętą rywalizację.
- Subiektywnie mam nadzieję, że końcówka ligi się uspokoi i wyciszy - dodaje z uśmiechem.
A co z przyszłością trenera?
Obrona tytułu mistrzowskiego to także szansa na bardziej ugruntowane podejście do walki o Ligę Mistrzów. Kluczową kwestią w kontekście przyszłości jest również kontrakt obecnego trenera, Nielsa Frederiksena. Karol Klimczak uspokaja jednak, że rozmowy są na zaawansowanym etapie.
- Są w bardzo dobrym stanie. Trener na każdej konferencji jest o to pytany i odpowiada dosyć szeroko, w którym jesteśmy miejscu. Mogę powtórzyć za trenerem: najważniejsze są przed nami te ostatnie mecze i to jest istotniejsze niż jakieś inne decyzje - podsumowuje prezes Klimczak.