Egzaminy rozpoczęły się 4 maja i przystąpiło do nich blisko 345 tysięcy absolwentów szkół średnich. Wśród nich znalazł się również piłkarz Kolejorza, który tuż po sobotnim spotkaniu ligowym w Lublinie szybko wrócił do Poznania, by jeszcze w niedzielę powtórzyć materiał przed maturą z języka polskiego.
Zawodnik przyznał, że sam egzamin nie był dla niego szczególnie stresujący – większe emocje towarzyszyły mu przy debiucie w wyjściowym składzie niż przed maturą. Jak zaznaczył, dopiero wyniki pokażą, czy jego spokój był uzasadniony.
ZOBACZ TEŻ: 70 milionów euro za polskiego piłkarza?! To się naprawdę stało. FC Porto ogłasza
Marek Citko dla „Super Expressu”. Lewandowski, gol na Wembley i Citkomania [ROZMOWA]
W przygotowaniach pomógł mu m.in. Mietek Mietczyński (czyli Bartłomiej Szcześniak), który w swoich materiałach w przystępny sposób omawia szkolne lektury. Mońka przyznał, że w ostatnim tygodniu szczególnie skupił się na ich powtórce właśnie dzięki takim nagraniom, choć przez cały rok regularnie pracował na lekcjach.
ZOBACZ TEŻ: Czy reprezentacja Polski ma problem? Towarzyski mecz pod znakiem zapytania
– W praktyce dopiero w ostatnim tygodniu mocniej skupiłem się na przypomnieniu wszystkich lektur. Pomogło mi oglądanie Mietczyńskiego, który w bardzo przystępny sposób streszcza lektury, dzięki czemu łatwo zapamiętać ich treść. Poza tym przez cały rok uczyłem się systematycznie na lekcjach – mówił piłkarz Kolejorza.
Tegoroczna sesja pisemnych egzaminów maturalnych potrwa do 21 maja.