- Bartosz Kurek, ikona polskiej siatkówki, ujawnił swój szalony plan: chce walczyć o olimpijskie złoto w Los Angeles 2028, mając 40 lat.
- Mimo ogromnych wyzwań fizycznych, kapitan Biało-Czerwonych precyzyjnie planuje karierę, by zrealizować marzenie o "wisience na torcie".
- Czy legendzie polskiego sportu uda się postawić złotą kropkę nad "i"? Sprawdź, jak zamierza tego dokonać i co go motywuje!
"Wisienka na torcie kariery". Kurek marzy o złocie w Los Angeles
Bartosz Kurek to człowiek, który w siatkówce osiągnął niemal wszystko. Mistrzostwo świata, mistrzostwo Europy, medale Ligi Narodów i wreszcie upragniony medal olimpijski. Mógłby spokojnie odcinać kupony od swojej gigantycznej sławy. On jednak wciąż jest głodny sukcesu i ma jedno, ostatnie, wielkie marzenie, którym podzielił się w szczerej rozmowie.
- To jest moje marzenie, nie będę ściemniał. To by była wisienka na torcie mojej kariery - powiedział wprost na kanale „Warszawski Koks”.
Przeczytaj także: Królewski powrót Wisły Kraków do Ekstraklasy! Horror, euforia i wściekłość trenera rywali
Kapitan Biało-Czerwonych nie ukrywa, że celem jest nie tylko sam wyjazd, ale walka o najwyższe cele.
- Chciałbym jechać i grać o złoto, być mocnym punktem swojej drużyny. Mamy tak mocną reprezentację, że pewnie mogliby mnie tam dowieźć na plecach - dodał z charakterystycznym dla siebie dystansem.
40-latek na olimpijskim parkiecie? To byłoby coś!
Pomysł, by siatkarz w wieku 40 lat stanowił o sile drużyny walczącej o olimpijskie złoto, dla wielu brzmi jak scenariusz filmowy. Wymagania fizyczne na najwyższym światowym poziomie są absolutnie brutalne. A jednak, jeśli ktoś miałby tego dokonać, to właśnie Kurek. Urodzony w 1988 roku zawodnik w trakcie igrzysk w Los Angeles będzie świętował swoje 40. urodziny. To bariera, której w tej dyscyplinie niemal nikt nie jest w stanie pokonać, pozostając w światowej czołówce. Ale Bartosz Kurek to nie jest "ktokolwiek". To mistrz świata z 2018 roku, MVP tamtego turnieju i człowiek, który wielokrotnie udowadniał, że niemożliwe dla niego nie istnieje.
Zobacz też: Siatkarze są już w Chinach! Sprawdź, kiedy pierwszy mecz Polaków w finałach Ligi Narodów!
Plan wdrożony w życie. Nowe kluby i jasny cel
Słowa Kurka to nie tylko puste marzenia. Za nimi idą konkretne decyzje. Po latach spędzonych w Japonii, gdzie z klubem Wolf Dogs Nagoya zdobył mistrzostwo kraju, siatkarz wrócił do Polski, by w sezonie 2024/2025 reprezentować barwy ZAKSY Kędzierzyn-Koźle. Potem wrócił do Japonii. Kolejny rok spędzi ponownie w Japonii, w klubie Tokyo Great Bears. Cała ta ścieżka kariery wygląda na precyzyjnie zaplanowaną operację, której finałem ma być właśnie Los Angeles. Utrzymanie najwyższej formy w mocnych ligach to jedyny sposób, by jego szalony plan mógł się powieść. Czy legenda polskiego sportu dopnie swego i postawi ostatni, złoty stempel na swojej fenomenalnej karierze? Miliony kibiców w Polsce już teraz trzymają za to kciuki.