- Projekt Warszawa przegrał rewanżowy mecz ćwierćfinału Ligi Mistrzów z Bogdanką LUK 2:3.
- Mimo porażki, warszawski zespół zapewnił sobie historyczny awans do Final Four.
- Odkryj, z kim zmierzą się siatkarze Projektu Warszawa w półfinale i gdzie odbędzie się turniej finałowy!
Bogdanka LUK Lublin: Hilir Henno, Marcin Komenda, Mateusz Malinowski, Wilfredo Venero Leon, Aleks Grozdanow, Fynnian McCarthy - Maciej Czyrek (libero) - Daenan Gyimah, Rafał Prokopczuk, Kewin Sasak, Mikołaj Sawicki, Jackson Young, Jakub Wachnik, Thales Hoss (libero).
PGE Projekt Warszawa: Jan Firlej, Bartosz Bednorz, Bartosz Gomułka, Jakub Kochanowski, Jurij Semeniuk, Kevin Tillie - Damian Wojtaszek (libero) - Bartosz Firszt, Karol Kłos, Brandon Koppers, Michał Kozłowski, Jakub Strulak, Linus Weber, Maciej Olenderek (libero).
Przed meczem rewanżowym w Lublinie w lepszej sytuacji byli Warszawianie, którzy wygrali pierwsze spotkanie u siebie niespodziewanie łatwo 3:1. Taki wynik oznaczał, że do awansu do najlepszej czwórki LM potrzebowali dwóch wygranych setów w środę.
Ekipa trenera Stephane’a Antigi, który w przeszłości prowadził też stołeczny zespół, do awansu potrzebowała natomiast zwycięstwa 3:0 lub 3:1, a później także wygranego „złotego seta”.
Początek spotkania, w przeciwieństwie do pierwszego meczu tych zespołów, był wyrównany, ze wskazaniem na gospodarzy. Po asie serwisowym Wilfredo Leona, który prezentował znacznie lepszą dyspozycję niż wcześniej w Warszawie, prowadzili 7:4. Po dwóch błędach Aleksa Grozdanowa było już jednak 7:7. Gdy przyjezdni zatrzymali Leona, a następnie Bartosz Bednorz zapunktował zagrywką, PGE Projekt prowadził 14:12. Kontra w wykonaniu Bartosza Gomułki oraz blok na Hilirze Henno powiększyły dystans (17:13). W końcówce zatrzymany został Fynnian McCarthy, a Kevin Tillie dołożył asa (21:15). Seta zakończył atak Tilliego (25:21).
Druga odsłona również rozpoczęła się od wyrównanej walki, chociaż tym razem inicjatywa była po stronie PGE Projektu (7:5). Kontra w wykonaniu Tilliego i blok Kochanowskiego na Mateuszu Malinowskim powiększyły przewagę przyjezdnych (14:10). Lublinianie nie zamierzali łatwo się poddać, as serwisowy Mikołaja Sawickiego chwilowo zmniejszył różnicę (13:15), jednak kontra Bednorza pozwoliła Warszawianom wrócić do czteropunktowego prowadzenia (17:13). Obraz gry nie zmienił się już do końca seta, podopieczni trenera Kamila Nalepki jeszcze powiększyli przewagę i finalnie triumfowali 25:18, pieczętując awans do półfinału LM.
20 siatkarek zginęło pod gruzami! Rakieta spadła na halę sportową
W związku z rozstrzygnięciem rywalizacji obaj trenerzy zdecydowali się na wprowadzenie na boisko rezerwowych. Początek trzeciej partii był wyrównany, jednak w jej połowie akcje Kewina Sasaka i Jacksona Younga dały przewagę gospodarzom (16:12). Utrzymali dystans do końca, zwycięstwo zapewniły im as serwisowy Sawickiego i atak Sasaka (25:22).
Czwarta odsłona od początku przebiegała pod dyktando Lublinian - przy zagrywce Sasaka zbudowali przewagę 8:4. W połowie dystansu Warszawianie zdołali odrobić straty i po bloku na Sasaku było 16:16. W końcówce asa zanotował Bartosz Firszt, goście zaliczyli kolejny skuteczny atak i prowadzili 21:18. Sawicki pozwolił jednak swojej ekipie doprowadzić do wyrównania 23:23 i gry na przewagi. Finalnie lepsi okazali się gospodarze po autowym uderzeniu Jakuba Strulaka (32:30).
Tie-break rozstrzygnął się w końcówce. Seria bloków, a także ataki Sasaka zapewniły przewagę zespołowi trenera Antigi. Mecz zakończyła autowa zagrywka Linusa Webera (15:12).
Najlepszym zawodnikiem spotkania został atakujący Bogdanki LUK Kewin Sasak, który zdobył 14 punktów. Po stronie PGE Projektu najlepiej w dwóch pierwszych setach zaprezentował się Bednorz - 11 punktów, w trzech kolejnych natomiast Brandon Koppers - 13.
Warszawianie po raz pierwszy zagrają w turnieju finałowym LM. Ich największy dotychczasowy sukces w europejskich pucharach to zwycięstwo w Pucharze Challenge w 2024 roku.
W półfinale trafią na lepszego z pary Guaguas Las Palmas - Sir Sicoma Monini Perugia. Po pierwszym meczu bliżej najlepszej czwórki jest ekipa z Perugii, z reprezentantem Polski Kamilem Semeniukiem w składzie, która pierwsze starcie wygrała 3:2.
Gospodarzem turnieju finałowego z udziałem czterech najlepszych drużyn w dniach 16-17 maja będzie Turyn.
