- Po ubiegłorocznym triumfie, polscy siatkarze celują w obronę tytułu Ligi Narodów i zdobycie trzeciego mistrzostwa.
- W ćwierćfinale zmierzą się z Ukrainą, która, wzmocniona kluczowym zawodnikiem, udowodniła swoją siłę, pokonując potentatów.
- Czy Polacy, choć faworyci, poradzą sobie z niespodziewanym rywalem? Odkryj, jak Nikola Grbić przygotowuje zespół na kluczowy mecz!
RW trzech turniejach Polacy spisali się wybornie, bo ostatecznie finiszowali na drugiej pozycji. W ten sposób w 1/4 finału trafili na Ukrainę, którą pokonali w tej edycji 3:2. Czy teraz znów będą górą w starciu z tym rywalem, który po raz pierwszy zagra w turnieju finałowym Ligi Narodów?
- Gdy graliśmy z Ukrainą w pierwszym turnieju w Chinach, to brakowało nam wielu zawodników - przypomniał trener Nikola Grbić. - Im brakowało tylko jednego, który robi dużą różnicę. Ołeh Płotnicki jest dla nich jest bardzo, bardzo ważny. Gdy wrócił do kadry, to jej poziom od razu był lepszy. Wygrali z Brazylią 3-1, z Włochami 3-0. Zakwalifikowali się do finałów. To jest dla nich historyczny sukces. Mają bardzo, bardzo dobre zagrywki - stwierdził selekcjoner polskiej kadry.
Siatkarze pokazali moc w Lidze Narodów. Zgarną chińskie złoto?
Selekcjoner zdaje sobie sprawę, że jego podopieczni stawiani są w roli faworyta. Szczególnie, że w turnieju finałowym zabraknie kilku potentatów.
- Nie zakwalifikowały się Francja, Brazylia i Bułgaria - przypomniał Grbić. - Myślę, że dla zespołów, które są na turnieju, to jest taka historyczna okazja, aby pokazać się i coś wygrać. Naprawdę musimy bardzo mieć ten mecz pod uwagą. Oczywiście nie tylko ten, lecz każdy mecz musimy resetować i grać naszą najlepszą siatkówkę - przekonywał.
Tomasz Fornal niczego nie ukrywa przed meczem Polska – Ukraina. „Mamy jeden cel”
Serb nie ukrywał, że on i kadrowicze wyczekiwali na start imprezy.
- Trenowaliśmy raz dziennie i mieliśmy dużo wolnego czasu - wyjawił Grbić. - Ale jak zaczniemy grać, to mam nadzieję, że będziemy mieli trzy spotkania w cztery dni. Nie możemy się doczekać. Wszyscy jesteśmy zmęczeni długim czasem wolnym - dodał.
Przyjmujący Artur Szalpuk zapewniał, że kadra jest w dobrej dyspozycji, że nie brakuje jej motywacji.
- Wszystko jest dobrze, wszyscy są zdrowi - tłumaczył Szalpuk. - Na treningach wyglądamy dobrze, aklimatyzacja przebiega dobrze, choć na pewno nie jest łatwo zmieniać te strefy czasowe z USA, Polska, Chiny. Ale dajemy radę. Jesteśmy skupieni na swojej robocie i głęboko wierzę, że na czwartek będziemy gotowi - zadeklarował kadrowicz.
Polacy znów powalczą o złoto Ligi Narodów. Pewny awans Biało-Czerwonych