- Polska reprezentacja siatkarzy, po nerwowym początku, zdemolowała Niemców 3:1 w meczu Ligi Narodów w Gliwicach, prezentując brutalny pokaz siły.
- Po szokującej przegranej w pierwszym secie, Biało-Czerwoni włączyli tryb walca, nie dając rywalom żadnych szans w kolejnych, dominujących partiach.
- Czy ta imponująca forma zostanie utrzymana? Sprawdź, co czeka Polaków w ostatnim meczu w Gliwicach przeciwko Argentynie i jakie są ich szanse na awans!
Zimny prysznic i chwile grozy
Początek tego starcia wyglądał jak koszmar. Polacy, którzy w poprzednich meczach z Belgią i Turcją męczyli się w tie-breakach, znów weszli w mecz bardzo nerwowo. Niemcy wykorzystali to z zimną krwią, wygrywając pierwszą partię 25:23. Na trybunach w Gliwicach zapanowała konsternacja, a w głowach kibiców pojawiło się pytanie: czy to będzie kolejny horror? Wydawało się, że nasi siatkarze znów fundują sobie i fanom thriller do samego końca. Nic bardziej mylnego. Ta porażka tylko obudziła w nich bestię.
Przeczytaj także: To może być dramat Igi Świątek. Na jej drodze staje koszmar
Nokaut w trzech aktach. Niemcy na kolanach
To, co stało się od drugiego seta, przejdzie do historii tej edycji Ligi Narodów. Biało-Czerwoni wjechali na boisko jak rozpędzony walec. Nagle wszystko zaczęło funkcjonować perfekcyjnie – zagrywka, blok, atak. Niemcy byli kompletnie bezradni i wyglądali, jakby zderzyli się ze ścianą. Wyniki kolejnych partii mówią same za siebie: 25:16, 25:17, 25:15. To nie była gra, to była siatkarska egzekucja. Podopieczni Nikoli Grbicia pokazali Niemcom miejsce w szeregu, serwując im brutalną lekcję siatkówki. Po dwóch nerwowych zwycięstwach, wreszcie zobaczyliśmy maszynę, która bez litości niszczy rywala.
Przeczytaj także: Polska - Turcja. Kolejny horror siatkarzy w Lidze Narodów! Ufff
W niedzielę Polaków czeka ostatni mecz w Gliwicach. Na ich drodze stanie Argentyna, co będzie ostatecznym testem przed kolejnymi turniejami.