Polski siatkarz grał w Rosji i rozważał powrót! Zaskoczył w sprawie Rosjan. "Czym są winni?"

2026-01-15 11:12

Fabian Drzyzga ma za sobą dwa lata spędzone w Rosji, ale było to jeszcze przed rosyjską napaścią na Ukrainę. Okazuje się jednak, że dwukrotny mistrz świata z reprezentacją Polski w siatkówce przed tym sezonem poważnie rozważał grę dla Rosjan! - Komuś się to może nie podobać, ale ostatecznie to jest moje życie - przyznał w rozmowie z portalem "Siatkarskie Ligi". Drzyzga stanął też po stronie rosyjskich sportowców, pytając "czym zawinili".

Fabian Drzyzga

i

Autor: AKPA

Już w 2017 roku Fabian Drzyzga po raz pierwszy wyjechał z Polski. Z Olympiakosem Pireus wywalczył mistrzostwo i Puchar Ligi Greckiej, a po udanym sezonie w 2018 po raz drugi w karierze został mistrzem świata i przeniósł się do rosyjskiego Lokomotiwu Nowosybirsk. W Rosji spędził kolejne dwa lata, po których wrócił do Polski. W tym czasie sięgnął w Nowosybirsku m.in. po mistrzostwo, a ten okres wspomina naprawdę ciepło.

Rosjanie domagają się kary dla Polaków! Są wściekli po decyzji polskich władz

QUIZ: Rozpoznasz polskich siatkarzy? Komplet punktów to obowiązek prawdziwego kibica!
Pytanie 1 z 20
Zaczynamy z wysokiego C. Siatkarz na zdjęciu to...
Bartosz Kurek

Fabian Drzyzga żałuje, że nie wrócił do Rosji?

Jeżeli chodzi o samą Rosję, to mimo że wiem, że teraz nie jest to zbyt poprawne polityczne, lub nie jest miłe dla kogoś tego słuchać, to ja Rosję dobrze wspominam pod każdym względem. Oddzielam sport od polityki - przyznał Drzyzga w ostatniej rozmowie z portalem "Siatkarskie Ligi". Jedyne, co mu przeszkadzało, to niskie temperatury.

Po udanych latach w Rosji, rozgrywający wrócił do Asseco Resovii Rzeszów. W 2024 roku ponownie wyjechał z Polski, tym razem do Turcji. W barwach Fenerbahce sięgnął po krajowy puchar i brązowy medal w lidze, ale po sezonie jego przyszłość stanęła pod znakiem zapytania. Wtedy pojawiła się opcja powrotu do Rosji, którą poważnie rozważał - nie zważając na ewentualne kontrowersje!

Wzruszające pożegnanie Fabiana Drzyzgi. Gwiazdor powiedział to wprost do kibiców, łzy napłynęły nam do oczu

- To, co powiem, może nie będzie miłe, ale niestety społeczeństwo nie wykarmi później mnie i mojej rodziny. To ja będę tym, który będzie kupować np. buty mojej córce, nie będę nikogo o to prosić. Rozumiem, że komuś się to może nie podobać, ale ostatecznie to jest moje życie - stwierdził Drzyzga.

"Czym są winni rosyjscy siatkarze?"

Siatkarz nie popiera wojny trwającej na Ukrainie, ale jednocześnie nie lubi mieszania sportu z polityką.

Czym są winni przykładowo zawodnicy rosyjscy? Niektórych znam i są tacy, którzy stracili swoje szanse olimpijskie. Żeby była jasność, nie będę bronić Rosji, która atakuje Ukrainę, tylko oddzielam od tego sam sport. Ostatecznie to ja i moja małżonka będziemy odpowiedzialni za to, żeby nasze życie było dobre, a wiemy, jak wyglądają rosyjskie budżety - powiedział.

Ostatecznie Drzyzga przedłużył kontrakt z Fenerbahce i jest zadowolony z takiego rozwiązania, choć nie oznacza to, że z szerokim uśmiechem odrzucił ofertę Rosjan.

- Na pewno niektórym spadł kamień z serca, że nie poszedłem do Rosji, ale to nie oznacza, że mi również - podsumował.

Super Sport SE Google News