- Niemiecka runda Drift Masters w "Mieście z Żelaza" okazała się ekstremalnym wyzwaniem, gdzie surowe warunki nie wybaczały błędów.
- Piotr Więcek, dominując w pojedynkach, odniósł drugie zwycięstwo w sezonie i sensacyjnie przejął fotel lidera mistrzostw.
- Dotychczasowy lider, Paweł Korpuliński, stracił prowadzenie, a losy tytułu rozstrzygną się w polskim finale na PGE Narodowym. Kto sięgnie po mistrzostwo?
Zacięta walka w "Mieście z Żelaza"
Niemiecka runda Drift Masters po raz kolejny udowodniła, że jest jednym z najbardziej spektakularnych przystanków w kalendarzu. Surowy krajobraz dawnej kopalni odkrywkowej, otoczonej gigantycznymi maszynami przemysłowymi i betonowymi ścianami, nie wybacza błędów. Zmienne warunki, od upału w dzień po inną przyczepność w nocy, stanowiły ogromne wyzwanie dla kierowców i ich maszyn.
W tych ekstremalnych warunkach Piotr Więcek czuł się jak ryba w wodzie. Choć kwalifikacje zakończył na trzecim miejscu, w sobotnich pojedynkach w parach był już nie do zatrzymania. Polak konsekwentnie eliminował kolejnych rywali: Harry'ego Kerra, Mikę Keski-Korpiego i Duane’a McKeevera. W półfinale pokonał rewelacyjnego Francuza Jasona Baneta, by w wielkim finale stanąć do walki z Conorem Shanahanem. Stawką był nie tylko triumf w rundzie, ale i fotel lidera mistrzostw. Więcek pojechał bezbłędnie, co dało mu drugie zwycięstwo w sezonie i cenne 106 punktów.
Przeczytaj także: Drift Masters: Polak liderem, drugi Polak depcze mu po piętach. Nocne show w "Mieście z Żelaza" zdecyduje o wszystkim?!
To był bardzo wymagający weekend. Ferropolis jest specyficzne: techniczna trasa, betonowe bandy, zmienna przyczepność i jazda po zmroku sprawiają, że trzeba być skoncentrowanym w każdym przejeździe - mówi Piotr Więcek. - Jestem bardzo szczęśliwy z tego zwycięstwa. Przed nami jednak najważniejsza runda sezonu na PGE Narodowym. Znów wszystko rozstrzygnie się podczas ostatnich zawodów w Warszawie.
Zmiana lidera i polski finał na horyzoncie
Wielkim pechowcem niemieckiej rundy okazał się dotychczasowy lider, Paweł Korpuliński. Polak przyjechał do Ferropolis z 52-punktową przewagą nad Więckiem, ale jego marzenia o spokojnym weekendzie prysły już w TOP16. Tam trafił na Conora Shanahana i po zaciętym pojedynku musiał uznać wyższość Irlandczyka. Rywalizację zakończył z dorobkiem zaledwie 32 punktów.
Zobacz też: Niewyobrażalna tragedia! Nie żyje 21-letni wielki talent
Taki scenariusz oznaczał prawdziwe trzęsienie ziemi na szczycie tabeli. Po triumfie w Niemczech to Piotr Więcek jest nowym liderem z dorobkiem 436 punktów. Paweł Korpuliński spadł na drugie miejsce i traci do rodaka 22 punkty. Pozostali Polacy, Jakub Król i Dawid Sposób, dotarli do TOP16.
O tytule zdecyduje PGE Narodowy
Przed wielkim finałem w Warszawie matematyczne szanse na tytuł zachowuje czterech kierowców. Poza dwójką Polaków są to Irlandczycy Conor Shanahan (67 pkt straty) i James Deane (100 pkt straty). Wszystko wskazuje jednak na to, że 11 i 12 września na PGE Narodowym kibice obejrzą bezpośrednią walkę dwóch Polaków. Więcek będzie bronił niewielkiej przewagi, a Korpuliński zrobi wszystko, by odzyskać prowadzenie i sięgnąć po swoje pierwsze mistrzostwo w karierze. Emocje gwarantowane