Szanse na to, że niedzielne zawody w Ruce zostaną rozegrane są niewielkie. Z Pertile na miejscu rozmawiał Kacper Merk, reporter Eurosportu, który podąża śladami skoczków praktycznie przez cały cykl Pucharu Świata.
"Szansa na jakiekolwiek skoki dzisiaj jest niewielka, rozmawialiśmy już z fińską federacją o możliwości rozegrania w zamian dodatkowego konkursu w Lahti – mówi Sandro Pertile" – napisał w portalu X dziennikarz.
W Ruce rozegrano jak dotąd jedną serię konkursową, treningową i kwalifikacyjną. Wszystko odbyło się w ciągu dziesięciu długich godzin dla całej stawki w sobotę. Pierwotnie kwalifikacje do sobotniego konkursu miały odbyć się już w piątek, ale ten plan również storpedował wiatr. Szansa na niedzielne skakanie jest niewielka, może zaskoczyć plan Pertile, który w ramach kłopotów i luk w kalendarzu PŚ bardzo często lubił korzystać ze skoczni w Klingenthal. Jeśli ewentualny odwołany konkurs w Ruce przypadłby na weekend w Lahti, to na odrobienie zaległości skoczkowie musieliby czekać aż do pierwszej połowy marca (skoki w Lahti zaplanowano na weekend 7-8 marca).
Jeśli organizatorzy niedzielnego konkursu postanowią przynajmniej rozpocząć rywalizację, to do pierwszej serii przystąpi komplet 64 zgłoszonych do konkursu skoczków, w tym sześciu reprezentantów Polski: Kamil Stoch, Kacper Tomasiak, Piotr Żyła, Dawid Kubacki, Paweł Wąsek i Aleksander Zniszczoł.
W sobotę najlepiej z biało-czerwonych spisał się Tomasiak, który zajął 18. miejsce. Tylko on awansował do drugiej serii.
ZOBACZ TEŻ: Kapryśna Ruka nie dała za wygraną. Klęska Polaków w jednoseryjnym konkursie [WYNIKI]