Piotr Żyła, Dawid Kubacki, Aleksander Zniszczoł i Kamil Stoch skończyli na ósmym (ostatnim) miejscu drużynowy konkurs Pucharu Świata na na Letalnicy w Planicy skoczni narciarskiej w Planicy. Wygrali Austriacy przed Japończykami i Norwegami.
ZOBACZ TEŻ: Fatalny występ Polaków w Planicy! Ostatnie miejsce w konkursie drużynowym!
Kamil Stoch po pierwszy skoku na odległość 207 m był zadowolony, po drugim (185,5 m) wręcz przybity. O co zapytaliśmy go na gorąco po konkursie?
Ile ma jeszcze energii w sobie
– Czułem się potwornie zmęczony. To nie są opary energii, to jest już pustka. Jestem pusty fizycznie i mentalnie. Tylko jakaś wola wpojona, nabyta wola walki i ambicji trzyma mnie jeszcze w pionie.
Czy ma ochotę skakać w niedzielnym konkursie?
– Tak. Nie mam na to kompletnie siły, ale tak jak mówię: wola walki i ambicja jeszcze się domaga, by zapiąć narty i skoczyć.
Jaka będzie ta ostatnia noc przed niedzielnym finałem?
– Na pewno jest to długi dzień i będzie długi wieczór. Jest trochę do zrobienia. Na ile starczy mi sił, by to ogarnąć, to się okaże.
O wsparciu kibiców
– To jest niesamowite, że potrafiliśmy zbudować taką więź między nami. Ja z kibicami, kibice ze mną. Myślę, że całą drużyna ma takie wsparcie. Mimo że sezon jest jaki jest, zwłaszcza końcówka, to ci kibice przyjechali i chcą nas wesprzeć. Nie oczekują wielkich rzeczy, bo słyszę to od nich. Nie oczekują wygranych i rekordów, chcą być z nami, chcą byśmy czuli, że nie jesteśmy sami.
Kariera Kamila Stocha na zdjęciach [Galeria]
O tym, że szczerze mówi o fatalnym stanie mentalnym
– Na tyle na ile mogłem, to zawsze starałem się być szczery. W rozmowie z mediami, z kibicami i sam ze sobą. Wiadomo, że z wielu względów nie mogę o wszystkim mówić, natomiast to też chyba widać po mnie: ambicje są, natomiast nie ma tej energii. Po ludzku - nie mam z czego cokolwiek zrobić.
ZOBACZ TEŻ: Piotr Żyła zapytany o pracę z Maciusiakiem. Ta odpowiedź może zaskoczyć
O pierwszej próbie w "drużynówce" na 209 metrów.
– Ten skok dał mi dużo przyjemności. Nie powiem, że optymizmu, bo zdaję sobie sprawę, że to jest dalekie od dobrego. To była solidna próba, chyba najlepszy skok tutaj i pewnie od kilku tygodni. To było fajne, bardzo przyjemne.
Jak będzie przeżywał niedzielny konkurs, ostatni w karierze
– Mam nadzieję, że to będą trzy skoki [treningowe i dwie serie konkursowe]. Mam nadzieję, że będę potrafił złapać każdą chwilę, złapać, celebrować i zostawić ją ze sobą na zawsze.
Przed nami już tylko finałowy konkurs na Letalnicy w Planicy. Start 1. serii o godzinie 10.00. Transmisja w TVN, Eurosporcie 1 i HBO Max.