Kamil Stoch nie kryje się z niczym. Takiego wyznania nie usłyszeliśmy nigdy

2026-03-28 13:40

Na skraju wyczerpania mentalnego jest Kamil Stoch. W niedzielę odda ostatnie skoki w karierze, choć mówi, że nie ma na nie siły. – Wola walki i ambicja jeszcze się domagają, by zapiąć narty i skoczyć – mówi.

Kamil Stoch rozczarowany w Zakopanem. Zakończył zawody na 42. miejscu. Jak poradzili sobie inni Polacy?

i

Autor: Andrzej Iwanczuk/ Reporter

Piotr Żyła, Dawid Kubacki, Aleksander Zniszczoł i Kamil Stoch skończyli na ósmym (ostatnim) miejscu drużynowy konkurs Pucharu Świata na na Letalnicy w Planicy skoczni narciarskiej w Planicy. Wygrali Austriacy przed Japończykami i Norwegami.

ZOBACZ TEŻ: Fatalny występ Polaków w Planicy! Ostatnie miejsce w konkursie drużynowym!

Kamil Stoch po pierwszy skoku na odległość 207 m był zadowolony, po drugim (185,5 m) wręcz przybity. O co zapytaliśmy go na gorąco po konkursie?

Ile ma jeszcze energii w sobie

– Czułem się potwornie zmęczony. To nie są opary energii, to jest już pustka. Jestem pusty fizycznie i mentalnie. Tylko jakaś wola wpojona, nabyta wola walki i ambicji trzyma mnie jeszcze w pionie.

Czy ma ochotę skakać w niedzielnym konkursie?

– Tak. Nie mam na to kompletnie siły, ale tak jak mówię: wola walki i ambicja jeszcze się domaga, by zapiąć narty i skoczyć.

Jaka będzie ta ostatnia noc przed niedzielnym finałem?

– Na pewno jest to długi dzień i będzie długi wieczór. Jest trochę do zrobienia. Na ile starczy mi sił, by to ogarnąć, to się okaże.

O wsparciu kibiców

– To jest niesamowite, że potrafiliśmy zbudować taką więź między nami. Ja z kibicami, kibice ze mną. Myślę, że całą drużyna ma takie wsparcie. Mimo że sezon jest jaki jest, zwłaszcza końcówka, to ci kibice przyjechali i chcą nas wesprzeć. Nie oczekują wielkich rzeczy, bo słyszę to od nich. Nie oczekują wygranych i rekordów, chcą być z nami, chcą byśmy czuli, że nie jesteśmy sami.

Kariera Kamila Stocha na zdjęciach [Galeria]

O tym, że szczerze mówi o fatalnym stanie mentalnym

– Na tyle na ile mogłem, to zawsze starałem się być szczery. W rozmowie z mediami, z kibicami i sam ze sobą. Wiadomo, że z wielu względów nie mogę o wszystkim mówić, natomiast to też chyba widać po mnie: ambicje są, natomiast nie ma tej energii. Po ludzku - nie mam z czego cokolwiek zrobić.

ZOBACZ TEŻ: Piotr Żyła zapytany o pracę z Maciusiakiem. Ta odpowiedź może zaskoczyć

O pierwszej próbie w "drużynówce" na 209 metrów.

– Ten skok dał mi dużo przyjemności. Nie powiem, że optymizmu, bo zdaję sobie sprawę, że to jest dalekie od dobrego. To była solidna próba, chyba najlepszy skok tutaj i pewnie od kilku tygodni. To było fajne, bardzo przyjemne.

Jak będzie przeżywał niedzielny konkurs, ostatni w karierze

– Mam nadzieję, że to będą trzy skoki [treningowe i dwie serie konkursowe]. Mam nadzieję, że będę potrafił złapać każdą chwilę, złapać, celebrować i zostawić ją ze sobą na zawsze.

Przed nami już tylko finałowy konkurs na Letalnicy w Planicy. Start 1. serii o godzinie 10.00. Transmisja w TVN, Eurosporcie 1 i HBO Max.