Piotr Żyła zapytany o pracę z Maciusiakiem. Ta odpowiedź może zaskoczyć

2026-03-27 17:23

Piotr Żyła mówi wprost, że myślami jest już daleko od Planicy. Ten sezon, jak i poprzedni, spisał na straty. W piątek w Planicy ratował honor polskiej drużyny. Jako jedyny awansował do drugiej serii, ale uciekł mu udział w niedzielnym konkursie. – Było parę dobrych startów, ale to i tak nie to, czego chciałem – powiedział bezpośrednio po zawodach.

Piotr Żyła

i

Autor: Alex Marcinowski/SE Piotr Żyła

Równy w obu lotach, ale to zabrakło, by zagwarantować sobie udział w niedzielnym finale sezonu. Przed Piotrem Żyłą jeszcze jedynie sobotni konkurs drużynowy. W piątek za to oddał najwięcej skoków spośród Biało-Czerwonych, bowiem jako jedyny awansował do drugiej serii. Najpierw skoczył 209 metrów, następnie poprawił się o 1,5 metra. 

Takie loty jednak Żyły nie cieszyły. – Nie, nie tutaj. Fajnie by wyglądało, jakby to poleciało jeszcze dalej, a ta końcówka… Trudno powiedzieć. Kamień w wodę – mówił Żyła. – Ale co zrobić? Jutro jeszcze polatamy i zobaczymy. Szczerze mówiąc, jestem już głową bardziej w przyszłym sezonie. Ten był jaki był. Lepszy niż poprzedni, bo tam miałem kontuzję, ale wiem, że stać mnie było na znacznie lepsze skakanie. Było parę dobrych startów, ale to i tak nie to, czego chciałem – kontynuował.

ZOBACZ TEŻ: Kamil Stoch załamany po locie w Planicy. Ten widok mógł złamać serca kibiców

Loty w Planicy na zdjęciach

Żyła o całym sezonie: Dlaczego tak nie zagrało? Mam swoje przemyślenia

Żyła w piątkowe popołudnie zajął 29. miejsce, wyprzedzając jedynie Tate'a Frantza. Amerykanin jako jedyny nie doleciał w drugiej próbie do dwusetnego metra. To sprawia, że Żyle zabrakło punktów, by załapać się do czołowej "trzydziestki" Pucharu Świata. A tylko ona weźmie udział w niedzielnym konkursie. I "Wiewióra" zapytaliśmy o współpracę z Maciejem Maciusiakiem... – Jestem bardzo zadowolony z pracy z Maćkiem. Fizycznie wszystko było super, przygotowanie, plany – naprawdę wszystko na wysokim poziomie. Z tego jestem zadowolony – odpowiedział dwukrotny mistrz świata, niejako zaskakując, biorąc pod uwagę kiepskie notowania trenera kadry (zwłaszcza u kibiców). 

– Dlaczego tak nie zagrało? Mam swoje przemyślenia. Wydaje mi się, że momentami siadała mi głowa. Kiedy idzie ciężko, to ta głowa czasem nie wytrzymuje. Miałem kilka przebłysków, ale w skali całego sezonu to naprawdę niewiele. Byłem nastawiony, że będę regularnie w piętnastce, może walczyć o dziesiątkę, a czasem nawet o podium. No nic, w przyszłym roku będziemy próbować dalej – podsumował.

ZOBACZ TEŻ: Dawid Kubacki wie, że popłyną łzy. Tak mówił o Stochu, sam miał sporo pecha

Jak wspominaliśmy, przed Żyłą już tylko konkurs drużynowy. Początek zawodów w sobotę o godz. 9.30. Transmisja w TVN, Eurosporcie 1 i Platformie HBO MAX.