Postawili się Adamowi Małyszowi! Prezes PZN bezradny ws. powrotu Horngachera

2026-04-16 19:35

Sezon w skokach narciarskich dobiegł końca, a Adam Małysz zapowiadał w Planicy, że 15 kwietnia ogłosi niespodziankę i ważną zmianę w polskiej kadrze. Miał to być powrót Stefana Horngachera do pracy w Polsce, ale termin minął, a o Austriaku nadal nic nie wiadomo. Prezes Polskiego Związku Narciarskiego zdecydował się na oświadczenie, w którym przyznaje, że został zablokowany przez zarząd w związku ze zbliżającymi się wyborami!

Adam Małysz, Stefan Horngacher

i

Autor: Alex Marcinowski, Andrzej Lange Adam Małysz, Stefan Horngacher
  • Adam Małysz pod koniec sezonu otwarcie zapowiadał niespodziankę, którą miał być powrót Stefana Horngachera do Polski.
  • Jego plan utknął jednak w martwym punkcie.
  • "Zarząd uznał, że zmiany, które zaproponowałem, są na tyle głębokie, strategiczne, że ich zatwierdzenie powinno należeć już do nowych władz" - informuje prezes PZN w specjalnym oświadczeniu.

Adam Małysz ściąga Horngachera do Polski, a PZN go blokuje!

Za polskimi skoczkami kolejny trudny sezon. Mimo że na igrzyskach olimpijskich - docelowej imprezie - wywalczyli aż 3 medale, cała reszta zimy była do zapomnienia, wyłączając wystrzał Kacpra Tomasiaka. To właśnie 19-latek był najlepszym Polakiem w Pucharze Świata, choć zajął dopiero 23. miejsce. Podsumowaniem niemocy kadry Macieja Maciusiaka był konkurs drużynowy w Planicy, w którym Biało-Czerwoni zajęli ostatnie miejsce. Kibice zaczęli nawet podważać posadę głównego trenera reprezentacji, ale wszystko wskazuje na to, że Maciusiak otrzyma szansę w kolejnym sezonie. Z kluczową zmianą - Adam Małysz chce, aby Stefan Horngacher wrócił do pracy w Polsce i wsparł szkoleniowy sztab w nieco innej roli. Między wierszami wybrzmiewa, że obie strony doszły już do porozumienia, ale na drodze do finalizacji tego ruchu niespodziewanie stanął Polski Związek Narciarski...

Skrupulatnie policzyli, ile forsy dostał Kacper Tomasiak. "Moje wydatki się nie zmieniły"

QUIZ: Rozpoznasz tych skoczków? Tylko najwięksi kibice sobie poradzą!
Pytanie 1 z 20
Zacznijmy od czegoś prostego. Skoczek na zdjęciu to...
Kamil Stoch

Sytuacja jest taka, że w ostatnich tygodniach prowadziliśmy intensywne rozmowy. Przygotowałem nowy plan, nową wizję i porozumieliśmy się z kluczowa osobą, która widziałem w tym projekcie. On jest gotowy do pracy, mamy zbieżne wizje. Jednak w sporcie, tak jak w życiu, pewnych procedur nie przeskoczę - przekazał Małysz w oświadczeniu skierowanym do mediów, cytowany przez TVP Sport.

Przeszkodą okazują się wybory w PZN, które odbędą się 13 czerwca podczas Walnego Zgromadzenia.

"Zarząd uznał, że zmiany, które zaproponowałem, są na tyle głębokie, strategiczne, że ich zatwierdzenie powinno należeć już do nowych władz. Argumentacja jest taka, że byłoby nie fair wobec następców, gdyby obecny zarząd podpisywał wieloletnie kontrakty na chwilę przed końcem kadencji" - przyznał wprost "Orzeł z Wisły", którego kadencja prezesa dobiega końca.

Był wielkim rywalem Małysza i Stocha. Nie uwierzysz, jak teraz wygląda! Szok

Małysz poważnie zastanawia się nad kolejną. Niewykluczone, że zrezygnuje z walki o reelekcję. Powrót do współpracy z Horngacherem, istotna zmiana sygnowana niejako jego nazwiskiem, mógł być impulsem do pozostania w strukturach związku. W obecnej patowej sytuacji bije od niego bezradność.

Ja to stanowisko szanuję od strony formalnej, choć nie ukrywam, że jako człowiek sportu wolałbym działać już dziś, bo w skokach każdy tydzień zwłoki może być widoczny zimą - zakończył ustępujący prezes PZN.

Super Sport SE Google News
Kacper Tomasiak jak Martin Schmitt. Słynny Niemiec szczerze o obawach co do polskiego skoczka