- Tradycyjny, noworoczny konkurs Turnieju Czterech Skoczni w Ga-Pa zaczyna skoki w 2026 roku
- Po pierwszej serii doszło do kuriozalnej sytuacji
- Część skoczków została uwięziona w windzie. Z tego powodu opóźniła się druga seria
Turniej Czterech Skoczni: Dobry występ Polaków w I serii
Trzech Polaków - siódmy Kacper Tomasiak, 18. Kamil Stoch i 20. Maciej Kot - awansowało do serii finałowej drugiego konkursu narciarskiego Turnieju Czterech Skoczni w niemieckim Garmisch-Partenkirchen. Na półmetku prowadzi lider Pucharu Świata i TCS Słoweniec Domen Prevc, który uzyskał 143 m.
Drugi jest Austriak Jan Hoerl - 141 m, a trzeci Japończyk Ren Nikaido - 137,5 m. Awansu do finału nie wywalczył 35. Paweł Wąsek, który osiągnął 124,5 m i przegrał w rywalizacji KO z Norwegiem Johannem Andre Forfangiem - 130 m.
Maciej Maciusiak rozwiał wątpliwości w sprawie Turnieju Czterech Skoczni. Mocne słowa trenera
Tomasiak (130,5 m) pokonał Szwajcara Simona Ammanna (122,5 m), Stoch (129 m) wygrał z Ukraińcem Jewhenem Marusiakiem (123,5 m), a Kot (127 m) z Norwegiem Mariusem Lindvikiem (126,5 m).
Kuriozalna wpadka podczas Turnieju Czterech Skoczni
Przed drugą serią doszło do kuriozalnej sytuacji, która w Garmisch-Partenkirchen nie była czymś nowym. Jak się okazało, część zawodników przed startem finałowej trzydziestki, utknęła nagle w windzie i nie była w stanie dostać się na belkę startową.
Sylwestrowy koszmar Piotra Żyły. Fatalny skok to najmniejszy problem. Zapadła decyzja: to koniec!
Z tego powodu rywalizacja została zawieszona na kilka minut. Na szczęście stosunkowo szybko udało się rozwiązać problem i zawodnicy wrócili na skocznię.