Dawid Kubacki i Maciej Kot mogli być najbardziej rozczarowani decyzją trenera Macieja Maciusiaka o składzie na tegoroczne igrzyska olimpijskie. Wydawało się, że to oni rywalizują o ostatnie, trzecie miejsce, ale przypadło ono ostatecznie Pawłowi Wąskowi. Zresztą nie tylko Kubacki i Kot stracili igrzyska w wyniku zmian ograniczających kwoty startowe. Wielu zawodników skaczących w Pucharze Świata musiało obejść się smakiem, a w weekend otwierający ZIO 2026 stanęło na starcie zawodów Pucharu Kontynentalnego w Kranju. I Polacy poradzili sobie naprawdę dobrze!
Groźny upadek Kamila Stocha na igrzyskach. Cała Polska wstrzymała oddech! Prognozy były fatalne
Puchar Kontynentalny: Kubacki wskoczył na podium w cieniu igrzysk, Kot tuż za nim
Już po pierwszej serii Kubacki był liderem - ex aequo z Niemcem Lucą Rothem - po świetnym skoku na rozmiar skoczni wynoszący 109 metrów. W stawce m.in. z Austriakami spisującymi się lepiej w PŚ: Jonasem Schusterem i Maximilianem Ortnerem. I to właśnie oni przypuścili atak w drugiej serii razem z Maciejem Kotem!
Ostatecznie Kubacki po skoku na 103,5 m spadł na 3. miejsce, 0,6 pkt za drugim Schusterem i 6,8 pkt za Rothem, który obronił przewagę po pierwszej serii. Zaledwie 0,1 pkt do Polaka i podium stracił czwarty Ortner, a 0,8 pkt za Austriakiem na piątym miejscu zawody ukończył Kot, który awansował z 12. pozycji po świetnym skoku na rozmiar skoczni!
Świat zachwyca się Polką po ceremonii otwarcia IO 2026! Wystarczyła jedna poza
W cieniu igrzysk na starcie zawodów "drugiej ligi" w Kranju pojawili się również m.in. Norweg Isak Andreas Langmo, Niemiec Karl Geiger, który dopiero co stał na podium PŚ w Willingen, a także Piotr Żyła i Aleksander Zniszczoł. Nie włączyli się jednak do walki o czołowe miejsca - najwyżej był 16. Langmo, Geiger zajął dopiero 20. miejsce, a jeszcze gorzej poszło reszcie Polaków. 24. Żyła i 29. Zniszczoł zdobyli punkty PK, podobnie jak 28. Jakub Wolny. Już po pierwszej serii odpadli 33. Klemens Joniak i 51. Adam Niżnik.
W niedzielę o godzinie 14 ma rozpocząć się drugi konkurs w Kranju. Kubacki i Kot włączyli się do walki o powiększenie kwoty startowej na końcówkę sezonu w PŚ dla Polski.
