Adam Małysz oficjalnie ogłosi plan zmian. Znamy datę
Powstaje pytanie, dlaczego Polscy skoczkowie byli w formie tylko przez kilka dni. I jakim cudem były to dni, w których rozgrywano igrzyska olimpijskie. Kacper Tomasiak przywiózł z Predazzo trzy medale olimpijskie, jeden wspólnie wywalczony w duetach z Pawłem Wąskiem. Po igrzyskach wszystko się załamało, a w sobotni poranek w Planicy polski zespół zajął ostatnie miejsce w konkursie drużynowym, bez szans na cokolwiek.
ZOBACZ TEŻ: Kamil Stoch nie kryje się z niczym. Takiego wyznania nie usłyszeliśmy nigdy
– Ok, to jest impreza raz na cztery lata, wszyscy się do niej przygotowują i super, że tym razem wszystko zagrało. Ale pytanie brzmi: dlaczego Puchar Świata wypadł tak słabo? Nad tym trzeba się porządnie pochylić, przeanalizować wszystko i zrobić konkretne kroki do przodu – zapowiada Adam Małysz. – Mamy już pewne przemyślenia i mam nadzieję, że w połowie kwietnia będziemy wiedzieć, w którą stronę idziemy dalej – dodaje.
Wszystko wskazuje na to, że dokładnie 15 kwietnia Małysz zorganizuje konferencję prasową. Czego się dowiemy? – Mamy pewną niespodziankę i mam nadzieję, że to zafunkcjonuje i naprawdę będzie działać – rzuca prezes PZN. Najprawdopodobniej chodzi o wzmocnienie sztabu szkoleniowego pod kątem przygotowania sprzętu. Ma to być osoba, która może bardzo mocno pomóc skoczkom w rywalizacji i przywrócić ich do gry o najwyższe lokaty.
Adam Małysz, Kacper Tomasiak i Paweł Wąsek na spotkaniu z Karolem Nawrockim [Zdjęcia]
Małysz: czy zmiana trenera coś da?
I wszystko wskazuje na to, że Maciej Maciusiak pozostanie na stanowisku trenera kadry A. – Wiemy doskonale, że łatwo można zmienić trenera. Pytanie tylko, czy akurat to coś da? Moim zdaniem musimy przede wszystkim inwestować w system, który będzie budowany od dołu. Wydaje mi się, że mamy naprawdę fajną młodzież. Kacper przecież z tego się wywodzi. Jest sporo młodych zawodników, którzy może jeszcze nie są gotowi na Puchar Świata, ale już powinni tam być. W Pucharze Kontynentalnym powinni regularnie stawać na podium, a potem stopniowo wchodzić do głównego cyklu. Właśnie taka myśl mi przyświeca – stworzyć solidny system rozwoju od podstaw – tłumaczy Małysz.
ZOBACZ TEŻ: Piotr Żyła zapytany o pracę z Maciusiakiem. Ta odpowiedź może zaskoczyć
Wracamy więc do pytania: skoro zadziałało w Predazzo, dlaczego nie działa na niemalże żadnej skoczni tego sezonu Pucharu Świata. Polski zespół, notuje najsłabszy sezon pod względem liczby zdobytych punktów od 10 lat. – Jedna rzecz jest dla mnie jasna – Paweł i Kacper zostali odsunięci od Pucharu Świata. Dwa tygodnie przed igrzyskami trenowali osobno i można powiedzieć, że Kacper wypalił, a Paweł skoczył dokładnie to, co trzeba. Pozostali niestety nie dali rady – nie łagodził przekazu prezes PZN. – Jeśli chodzi o sam Puchar Świata, to trudno go analizować tylko przez pryzmat wyników chłopaków i ich formy fizycznej, bo wszystko wyglądało na okej. Moim zdaniem kluczowy problem leżał w sprzęcie i technice. Te dwie rzeczy idą w parze i tym razem po prostu nie zafunkcjonowały. Tu na pewno potrzebna jest duża zmiana.
Przed nami już tylko finałowy konkurs na Letalnicy w Planicy. Start pierwszej serii zaplanowany na godz. 10.00. Transmisja w TVN, Eurosporcie 1 i Platformie HBO Max.