Wtedy Adam Małysz ogłosi wielką niespodziankę. Poznaliśmy datę, tylko jedno się nie zmieni

2026-03-28 15:33

Kryzys polskich skoków przykryły olimpijskie medale, ale następny sezon nie może wyglądać tak jak ten. Ma tego świadomość Adam Małysz. Prezes PZN zapowiada wielkie zmiany, podał nawet datę ich ogłoszenia. Będzie specjalne spotkanie i specjalne ogłoszenie.

Tak zmienił się Adam Małysz

i

Autor: Marcinowski Alex / Super Express

Adam Małysz oficjalnie ogłosi plan zmian. Znamy datę

Powstaje pytanie, dlaczego Polscy skoczkowie byli w formie tylko przez kilka dni. I jakim cudem były to dni, w których rozgrywano igrzyska olimpijskie. Kacper Tomasiak przywiózł z Predazzo trzy medale olimpijskie, jeden wspólnie wywalczony w duetach z Pawłem Wąskiem. Po igrzyskach wszystko się załamało, a w sobotni poranek w Planicy polski zespół zajął ostatnie miejsce w konkursie drużynowym, bez szans na cokolwiek.

ZOBACZ TEŻ: Kamil Stoch nie kryje się z niczym. Takiego wyznania nie usłyszeliśmy nigdy

– Ok, to jest impreza raz na cztery lata, wszyscy się do niej przygotowują i super, że tym razem wszystko zagrało. Ale pytanie brzmi: dlaczego Puchar Świata wypadł tak słabo? Nad tym trzeba się porządnie pochylić, przeanalizować wszystko i zrobić konkretne kroki do przodu – zapowiada Adam Małysz. – Mamy już pewne przemyślenia i mam nadzieję, że w połowie kwietnia będziemy wiedzieć, w którą stronę idziemy dalej – dodaje.

Wszystko wskazuje na to, że dokładnie 15 kwietnia Małysz zorganizuje konferencję prasową. Czego się dowiemy? – Mamy pewną niespodziankę i mam nadzieję, że to zafunkcjonuje i naprawdę będzie działać – rzuca prezes PZN. Najprawdopodobniej chodzi o wzmocnienie sztabu szkoleniowego pod kątem przygotowania sprzętu. Ma to być osoba, która może bardzo mocno pomóc skoczkom w rywalizacji i przywrócić ich do gry o najwyższe lokaty.

Adam Małysz, Kacper Tomasiak i Paweł Wąsek na spotkaniu z Karolem Nawrockim [Zdjęcia]

Małysz: czy zmiana trenera coś da?

I wszystko wskazuje na to, że Maciej Maciusiak pozostanie na stanowisku trenera kadry A. – Wiemy doskonale, że łatwo można zmienić trenera. Pytanie tylko, czy akurat to coś da? Moim zdaniem musimy przede wszystkim inwestować w system, który będzie budowany od dołu. Wydaje mi się, że mamy naprawdę fajną młodzież. Kacper przecież z tego się wywodzi. Jest sporo młodych zawodników, którzy może jeszcze nie są gotowi na Puchar Świata, ale już powinni tam być. W Pucharze Kontynentalnym powinni regularnie stawać na podium, a potem stopniowo wchodzić do głównego cyklu. Właśnie taka myśl mi przyświeca – stworzyć solidny system rozwoju od podstaw – tłumaczy Małysz.

ZOBACZ TEŻ: Piotr Żyła zapytany o pracę z Maciusiakiem. Ta odpowiedź może zaskoczyć

Wracamy więc do pytania: skoro zadziałało w Predazzo, dlaczego nie działa na niemalże żadnej skoczni tego sezonu Pucharu Świata. Polski zespół, notuje najsłabszy sezon pod względem liczby zdobytych punktów od 10 lat. – Jedna rzecz jest dla mnie jasna – Paweł i Kacper zostali odsunięci od Pucharu Świata. Dwa tygodnie przed igrzyskami trenowali osobno i można powiedzieć, że Kacper wypalił, a Paweł skoczył dokładnie to, co trzeba. Pozostali niestety nie dali rady – nie łagodził przekazu prezes PZN. – Jeśli chodzi o sam Puchar Świata, to trudno go analizować tylko przez pryzmat wyników chłopaków i ich formy fizycznej, bo wszystko wyglądało na okej. Moim zdaniem kluczowy problem leżał w sprzęcie i technice. Te dwie rzeczy idą w parze i tym razem po prostu nie zafunkcjonowały. Tu na pewno potrzebna jest duża zmiana.

Przed nami już tylko finałowy konkurs na Letalnicy w Planicy. Start pierwszej serii zaplanowany na godz. 10.00. Transmisja w TVN, Eurosporcie 1 i Platformie HBO Max.