Zdjęcia z upadku Kacpra Tomasiaka w Vikersund mrożą krew w żyłach. Polak zniesiony na noszach, są nowe informacje

2026-03-22 17:35

Niedzielne kwalifikacje do konkursu Pucharu Świata w Vikersund zamieniły się w prawdziwy horror. Wszystko za sprawą fatalnego upadku Kacpra Tomasiaka, który po swoim skoku runął na zeskok mamuciej skoczni. Polak długo się nie podnosił, a sceny mroziły krew w żyłach. Pojawiły się jednak nowe, uspokajające informacje prosto z norweskiego obiektu, choć nie wszystko jest jeszcze jasne.

  • Kwalifikacje Pucharu Świata w Vikersund przerwane po dramatycznym upadku polskiego skoczka, Kacpra Tomasiaka.
  • Tomasiak, po fatalnym lądowaniu, długo nie podnosił się z zeskoku, co wywołało konsternację.
  • Polski sztab uspokaja: Kacper jest przytomny i rozmawia, jednak ból karku wymaga pilnych badań w szpitalu.
  • Sprawdź, co dalej z Kacprem Tomasiakiem i czy jego kariera nie jest zagrożona.

Potworny upadek i cisza na zeskoku

Warunki na mamucim obiekcie Vikersundbakken od początku były niezwykle trudne. Panował zbyt silny i zmienny wiatr, który utrudniał rywalizację. Kacper Tomasiak, jako jeden z pierwszych na liście startowej, musiał zmierzyć się z nieprzewidywalną aurą. Choć sam skok był poprawny, problemy zaczęły się tuż po lądowaniu. Młodemu Polakowi odjechały narty, stracił równowagę i z impetem uderzył o twardy zeskok.

Przeczytaj także: Groźny upadek Kacpra Tomasiaka! Znieśli go ze skoczni w Vikersund. Są najnowsze wieści o jego zdrowiu

Na skoczni na moment zapanowała grobowa cisza. Tomasiak leżał bez ruchu, a do akcji natychmiast ruszyły służby medyczne. Widok był przerażający – skoczek nie był w stanie samodzielnie się podnieść i ostatecznie został zniesiony ze skoczni na noszach. Organizatorzy, widząc, co się dzieje, po skokach zaledwie dziewięciu zawodników podjęli decyzję o odwołaniu kwalifikacji. Bezpieczeństwo było najważniejsze. Pierwsze komunikaty dyrektora Pucharu Świata, Sandro Pertile, mówiły o tym, że urazy nie są poważne, jednak bardziej szczegółowe wieści nadeszły z polskiego sztabu.

Trener kadry uspokaja, ale jest jeden warunek

Chwilę po całym zdarzeniu głos zabrał trener polskich skoczków, Maciej Maciusiak. Jego słowa przyniosły częściową ulgę, ale też wskazały na konieczność dalszej diagnostyki.

- Kacper jest w porządku, rozmawiałem z nim, jest przytomny, rozmawiał przez telefon z rodzicami - powiedział reporterowi Eurosportu trener polskich skoczków Maciej Maciusiak.

Zobacz też: Nagranie z bardzo groźnego wypadku Michała Kwiatkowskiego. Jest też zdjęcie ze szpitala

To najważniejsza informacja, która uspokoiła kibiców. Niestety, pojawił się niepokojący sygnał, którego sztab nie mógł zlekceważyć. Młody zawodnik uskarżał się na ból, który wymagał natychmiastowej reakcji i dokładniejszych badań.

- Kacper pojedzie do szpitala, gdzie przejdzie szczegółowe badania, gdyż narzeka, że boli go kark. Musimy wiedzieć, czy nie odniósł żadnych poważniejszych obrażeń - dodał Maciusiak.

Szkoleniowiec podkreślił, że w takich sytuacjach nie ma miejsca na jakiekolwiek ryzyko, a zdrowie zawodnika jest absolutnym priorytetem.

- Zdrowie jest najważniejsze, nie będziemy ryzykowali - podkreślił Maciusiak.

Kacper Tomasiak dla „SE”: Nagrody za medale zainwestuję w mieszkanie
Super Sport SE Google News