Polska tenisistka, aktualnie czwarta w rankingu WTA, odpadła już w trzeciej rundzie turnieju WTA 1000 w Madrycie. W trakcie tych zawodów – podobnie jak wcześniej w Stuttgarcie – w jej boksie zabrakło Abramowicz. To tylko podsyciło domysły dotyczące powodów tej sytuacji i wywołało reakcję ze strony zespołu zawodniczki.
ZOBACZ TEŻ: Kiedy gra Iga Świątek? Wiemy, kiedy pierwszy mecz w Rzymie!
W mediach społecznościowych zaczęły krążyć nawet plotki sugerujące, że Abramowicz została zawieszona przez WTA w wyniku postępowania dyscyplinarnego, co miałoby tłumaczyć jej absencję. Te doniesienia zostały jednak jednoznacznie odrzucone przez Sulgostowską. W oświadczeniu przekazanym redakcji „Przeglądu Sportowego” Onet podkreśliła, że są to nieprawdziwe informacje i ich rozpowszechnianie szkodzi zarówno członkom sztabu, jak i samej zawodniczce.
Dramat i krecz Igi Świątek [Zdjęcia]
"Z całą stanowczością dementuję tę informację. Wszelkiego rodzaju niepotwierdzone plotki tego typu są szkodliwe nie tylko dla członków sztabu, ale również dla samej zawodniczki i bylibyśmy wdzięczni za niepowielanie ich" – to najistotniejszy fragment oświadczenia przesłanego przez Sulgostowską do redakcji PS Onet.
ZOBACZ TEŻ: Kolejne świetne wieści na temat Igi Świątek. Tak wyglądał pierwszy trening
PR menedżerka przekazała także inną ważną informację dotyczącą Abramowicz, która ma wrócić do sztabu Świątek podczas nadchodzących zawodów: "Daria Abramowicz tak jak zapowiadała dołączy do zespołu w Rzymie". 38-latka ostatnio zasiadała w boksie sztabie podczas "tysięcznika" w Miami, gdzie 24-latka już w pierwszym meczu przegrała z Magdą Linette. A ówczesne zachowanie psycholożki wywołało kontrowersje.
