Turniej w Stuttgarcie będzie pierwszym, w którym Świątek wystąpi pod wodzą nowego trenera – Hiszpana Francisco Roiga. Współpracę z nim rozpoczęła na początku kwietnia, po rozstaniu z Belgiem Wimem Fissettem.
Zmiana szkoleniowca była konsekwencją słabszej formy Polki, która m.in. odpadła już w drugiej rundzie turnieju WTA 1000 w Miami po porażce z Magdą Linette.
ZOBACZ TEŻ: Iga Świątek zdeklasowała znaną rywalkę. To dopiero rozgrzewka
Do polskiego starcia Świątek – Fręch mogło dojść w drugiej rundzie. Rozstawiona z numerem trzecim Świątek miała wolny los w pierwszej rundzie, natomiast Fręch miała zmierzyć się z Niemką Laurą Siegemund. Ostatecznie 28-latka z Łodzi wycofała się z turnieju z powodu kontuzji lewego uda.
Iga Świątek walczy w Stuttgarcie o Porsche 911 Carrera S Cabriolet [Zdjęcia]
Jej miejsce w drabince zajęła Bułgarka Wiktorija Tomowa, która awansowała jako „szczęśliwa przegrana” z kwalifikacji. W decydującym meczu o wejście do głównej drabinki przegrała z Amerykanką Alycią Parks 4:6, 2:6. W poniedziałek (nie wcześniej niż o 18:30) Wiktorija Tomowa zagra z Laurą Siegemund. Zwyciężczyni tego spotkania zostanie rywalką Igi Świątek w drugiej rundzie.
Impreza w Stuttgarcie inauguruje ulubioną część sezonu Świątek – zmagania na europejskiej mączce. To właśnie na kortach ziemnych Polka odnosi największe sukcesy. W Stuttgarcie triumfowała już dwukrotnie – w 2022 i 2023 roku, za każdym razem pokonując w finale ówczesną liderkę rankingu Arynę Sabalenkę. Białorusinka wycofała się również z tegorocznej edycji z powodu kontuzji.
ZOBACZ TEŻ: Iga Świątek ogłosiła to całemu światu! Zrobiła to w wyjątkowym dla niej miejscu