Iga Świątek - Saara Bejlek. Zwycięstwo Polki nie przyszło bez żadnych problemów
Iga Świątek jest coraz bliżej finału Roland Garros, choć ciągle jeszcze czeka ją daleka droga. Raszynianka na razie odprawiła dwie rywalki - w pierwszej rundzie pokonała Australijkę Emerson Jones (6:1, 6:2). W kolejnym starciu na Polkę czekała Czeszka Sara Bejlek, która plasuje się na 35. miejscu w rankingu WTA. Ta zawodniczka także nie postawiła Idze Świątek zbyt wysoko poprzeczki i ostatecznie tenisistka z Raszyna wygrała 6:2, 6:3. Mimo to zwycięstwo nie przyszło bez żadnych problemów. - Bejlek ma lepszy forhend od bekhendu. Musiałam czasami zmieniać połówkę kortu, to wymagało dostosowania - skomentowała na gorąco Iga Świątek przed kamerą Eurosportu. W trakcie meczu zauważone zostało jedno bardzo dziwne zachowanie polskiej tenisistki.
Iga Świętek uderzyła się pięścią w udo
Zwrócił na to uwagę Łukasz Jachimiak z portalu Sport.pl. Zdarzenie miało miejsce już w drugim secie, gdy nasza zawodniczka prowadziła w nim 2:0.
Iga Świątek nagle została zapytana, czy ma chłopaka! Zaskoczyła odpowiedzią
Idąc po prowadzenie 6:2, 2:0 Świątek w jednej z akcji zdenerwowana uderzyła się pięścią w udo. To była reakcja na wyrzucony w aut forhend. Za moment zadowolona krzyknęła: "Jazda", bo znów przełamała rywalkę. Ale kolejny raz po przełamaniu sama sobie włożyła kij w szprychy. Serwisem. Bejlek zmniejszyła straty na 2:6, 1:2, już trzeci raz przełamując Świątek. To było wymowne, że w tamtym momencie Czeszka wszystkie swoje gemy wygrała przy serwisie Polki
- czytamy w artykule. Trzeba przyznać, że bicie się pięścią po udzie to dość ciekawy sposób motywacji.
Przypomnijmy, że w swojej karierze Iga Świątek już cztery razy wygrywała turniej Roland Garros. W zeszłym sezonie Polka odpadła w półfinale, przegrywając z Aryną Sabalenką.