Iga Świątek dołącza do protestu tenisistów przed Roland Garros! Domagają się wyższych premii

2026-05-21 12:15

Iga Świątek i inni czołowi tenisiści świata zamierzają ograniczyć swoje wystąpienia medialne przed turniejem wielkoszlemowym Roland Garros do 15 minut. To protest przeciwko wysokości oferowanych nagród pieniężnych.

Aryna Sabalenka, Iga Świątek, Coco Gauff

i

Autor: Associated Press

Największe tenisowe gwiazdy zbuntowały się przeciwko tenisowym władzom organizującym turnieje Wielkiego Szlema. Domagają się wyższych premii finansowych, a Aryna Sabalenka groziła nawet bojkotem. Zmian domaga się również Iga Świątek, która poparła akcję protestacyjną

Tenisiści domagają się głównie większego udziału w zyskach, które generują cztery największe turnieje (Australian Open, Roland Garros, Wimbledon i US Open). Te cały czas szybko rosną, więc zawodnicy - główni aktorzy tych widowisk - uważają, że podział dochodów jest niesprawiedliwy. Już wiosną czołowi gracze ATP i WTA wystosowali list, w którym zażądali co najmniej 22 proc. udziału w zyskach (obecnie to ok. 15 proc). Ich apel został jednak zignorowany.

Rosyjski tenisista zaczepił Igę Świątek. Jej odpowiedź rozbawiła wszystkich

Teraz sytuacja zrobiła się już bardzo napięta. Protestujący tenisiści mają opuścić konferencje prasowe lub wywiady telewizyjne na Roland Garros w najbliższy piątek i sobotę po upływie 15 minut. Taki limit ma symbolizować 15 procent przychodów, które organizatorzy turniejów wielkoszlemowych przeznaczają na nagrody finansowe. Strategia ta została przekazana większości 200 najlepszych tenisistów i tenisistek w grze pojedynczej, ale ich przedstawiciele przyznają, że mogą oni podejmować własne decyzje.

QUIZ: Rozpoznasz te tenisistki? Tylko najlepsi zgarną komplet punktów!
Pytanie 1 z 35
Tenisistka na tym zdjęciu to...
Aryna Sabalenka

Dziesiątki najlepszych zawodników i zawodniczek domaga się wyższego udziału w przychodach generowanych przez cztery turnieje wielkoszlemowe, a także składek na świadczenia oraz większego wpływu na takie kwestie, jak harmonogram rozgrywek.

Iga Świątek gra w Roland Garros. Kiedy jest losowanie? O której godzinie drabinka?

W tym roku pula nagród na Roland Garros wzrosła o 9,5 procent, ale roczny wzrost wyniósł 20 procent podczas zeszłorocznego US Open i prawie 16 procent podczas styczniowego Australian Open. Tenisiści domagają się do organizatorów turniejów wielkoszlemowych, aby do 2030 roku przeznaczyli 22 procent ich przychodów na nagrody pieniężne. Chcą także, aby dziesiątki milionów dolarów zostały przeznaczone na świadczenia emerytalne, opiekę zdrowotną i macierzyńskie, a także, aby w szerszym zakresie konsultowano z nimi harmonogram rozgrywek i inne kluczowe decyzje.

Aryna Sabalenka, liderka rankingu WTA, podczas turnieju w Rzymie zagroziła nawet bojkotem, jeżeli żądania tenisistów nie zostaną spełnione.

- Kiedy widzisz tę liczby i to, ile pieniędzy dostają zawodnicy... Przecież to my tworzymy ten show! Bez nas nie byłoby turnieju i nie byłoby tej rozrywki. Zdecydowanie zasługujemy na większy procent. Mam nadzieję, że wszystkie negocjacje, które prowadzimy, w końcu doprowadzą do właściwej decyzji. A jeżeli nie? Myślę, że w pewnym momencie faktycznie to zbojkotujemy. Czuję, że to będzie jedyny sposób, żeby w jakiś sposób walczyć o nasze prawa - powiedziała Białorusinka, którą poparła Coco Gauff.

Legenda dostrzega ogromną przemianę u Igi Świątek. "Wcześniej widać było ogromny stres i napięcie"

W dużo łagodniejszym tonie wypowiedziała się Iga Świątek, ale ona też domaga się zmian w podziale zysków.

- Myślę, że byliśmy dość rozsądni w naszych propozycjach i żądaniach sprawiedliwego udziału w przychodach. Obecne zwiększenie nagród nie jest dokładnie tym, czego chcemy, ponieważ otrzymywany przez nas procent z zysków spada - powiedziała Polka, a zapytana o to, czy możliwy jest bojkot, dodała: - Bojkot turnieju to dość ekstremalna sytuacja. Jako zawodnicy jesteśmy tu, żeby grać i rywalizować ze sobą. Naprawdę trudno mi powiedzieć, jak by to wyglądało i czy w ogóle jest to możliwe - stwierdziła.Zawodnicy mają opuścić konferencje prasowe lub wywiady telewizyjne na Roland Garros w najbliższy piątek i sobotę po upływie 15 minut. Taki limit ma symbolizować 15 procent przychodów, które organizatorzy turniejów wielkoszlemowych przeznaczają na nagrody finansowe. Strategia ta została przekazana większości 200 najlepszych tenisistów i tenisistek w grze pojedynczej, ale ich przedstawiciele przyznają, że mogą oni podejmować własne decyzje.

IGA ŚWIĄTEK NIE PODBIŁA RZYMU. PRZYKRA PORAŻKA ZE SWITOLINĄ