Przełamanie Magdy Linette w Australian Open
Magda Linette wygrała 3:6, 6:3, 6:3 z rozstawioną z numerem 15. amerykańską tenisistką Emmą Navarro i awansowała do drugiej rundy Australian Open w Melbourne. Polka wygrała spotkanie na wielkoszlemowym turnieju po raz pierwszy od sierpnia 2023 roku! Poprzednio przebrnąć inauguracyjne spotkanie w imprezie tej rangi udało się Linette w US Open 2023. Po losowaniu drabinek w Melbourne trudno było oczekiwać, że zdoła się przełamać właśnie teraz.
Australian Open PREMIE: Ile zarobili polscy tenisiści? Wysokie nagrody pieniężne w AO 2026!
33-letnia Polka w rankingu WTA zajmuje bowiem 50. miejsce. Dziewięć lat młodsza Navarro natomiast od dłuższego czasu plasuje się w Top 20 listy WTA, a w 2024 roku była nawet ósmą rakietą świata. Po przegranym pierwszym secie Linette skorzystała z przerwy medycznej. Fizjoterapeutka na korcie masowała jej lewe udo. W trakcie drugiej partii Polka także była poddawana zabiegom, które najwyraźniej przyniosły efekt.
Kolejną rywalką Linette będzie w środę Amerykanka Ann Li, która w poniedziałek wygrała z Kolumbijką Camilą Osorio 6:4, 6:7, 7:5. Navarro drugi rok z rzędu żegna się z Melbourne po porażce z polską tenisistką. W 2025 w ćwierćfinale uległa Idze Świątek.
Iga Świątek ma problemy ze zdrowiem? Zdecydowany komentarz jej trenera
Szybki awans Magdaleny Fręch
"Polską noc" w Australii rozpoczęła Magdalena Fręch, która wygrała ze Słowenką Veroniką Erjavec 6:1, 6:1 w pierwszej rundzie wielkoszlemowego Australian Open w Melbourne. Spotkanie trwało zaledwie 62 minuty! Kolejną rywalką polskiej tenisistki będzie rozstawiona z numerem siódmym Włoszka Jasmine Paolini.
Fręch w ubiegłym tygodniu wycofała się profilaktycznie z turnieju w Hobart z powodu problemów z udem. Polka przyznała w sobotę, że odczuwa ból, ale nie jest to nic poważnego. W meczu z Erjavec zaprezentowała się bardzo dobrze i nie było widać, aby coś jej doskwierało. W światowym rankingu Polka jest 57., a Słowenka 99. i dzieląca je różnica była w poniedziałek bardzo widoczna. Fręch lekkie problemy miała tylko na samym początku meczu. Oba sety miały dokładnie taki sam przebieg - od stanu 1:1 Polka wygrywała pięć gemów z rzędu i zamykała partię. Oba trwały też dokładnie po 31 minut.
Paolini już w niedzielę wygrała z Białorusinką Alaksandrą Sasnowicz 6:1, 6:2. Fręch ma z Włoszką bilans 1-1. Ich spotkanie odbędzie się w środę.
Udany debiut Lindy Klimovicovej
Jako trzecia z Polek na korcie pojawiła się Linda Klimovicova i awansowała do drugiej rundy wielkoszlemowego Australian Open po kreczu brytyjskiej tenisistki Franceski Jones, przy stanie 6:2, 3:2 dla 21-letniej reprezentantki Polski. To był pierwszy mecz w karierze Klimovicovej w turnieju tej rangi!
Urodzona w czeskim Ołomuńcu Klimovicova od poprzedniego sezonu gra w polskich barwach. W światowym rankingu zajmuje 134. miejsce, a do zasadniczej części zmagań w Melbourne przebiła się przez trzystopniowe kwalifikacje. W losowaniu drabinki uśmiechnęło się do niej szczęście. 25-letnia Jones jest co prawda notowana znacznie wyżej, bo na 71. pozycji, ale w Wielkim Szlemie nigdy nie wygrała meczu.
Kim jest Linda Klimovicova? Piękna Czeszka chce święcić triumfy dla Polski [ZDJĘCIA]
Po pierwszym secie Jones zdecydowała się na przerwę medyczną. Fizjoterapeutka zajmowała się okolicami jej prawego biodra. Brytyjka przystąpiła do drugiej partii, ale widać było, że ma problemy z poruszaniem się po korcie. Punkty była w stanie zdobywać tylko przy swoim serwisie i w ten sposób dotrwała do stanu 2:2. Kiedy jednak w piątym gemie Klimovicova ją przełamała, zdecydowała się poddać mecz.
W środę w Melbourne kolejną rywalką Klimovicovej będzie rozstawiona z numerem 12. Ukrainka Elina Switolina, która już w niedzielę wygrała z Hiszpanką Cristiną Bucsą 6:4, 6:1.
A w poniedziałek zagra jeszcze Iga Świątek
Do kompletu Polek w drugiej rundzie brakuje tylko Igi Świątek. Najlepsza polska tenisistka swój mecz 1. rundy zagra również w poniedziałek, tyle że rano. Jej rywalką będzie kwalifikantka Yue Yuan z Chin. To spotkanie zaplanowano na godzinę 9:00 czasu polskiego.
W męskiej części drabinki polskie emocje zaczęły się od poniedziałkowego meczu Kamila Majchrzaka. Polak udanie rozpoczął mecz pierwszej rundy z Brytyjczykiem Jacobem Fearnleyem, wygrywając dwa sety 7:6, 7:5. Z kolei Hubert Hurkacz wejdzie do gry już we wtorek.
