Szokujące, co czeka Maję Chwalińską po życiowym sukcesie w Roland Garros! Serce pęka

2026-06-03 16:33

Maja Chwalińska przebojem podbija Roland Garros. Polska kwalifikantka jest już w półfinale wielkoszlemowego turnieju i zapewniła sobie awans do najlepszej "30" rankingu WTA, ale tu pojawia się niespodziewany problem... Po życiowym sukcesie w Paryżu teoretycznie już niedługo Chwalińska powinna być jedną z gwiazd Wimbledonu, ale jak na razie nie wiadomo nawet, czy czołowa tenisistka świata zagra w londyńskim Szlemie! Dowiedz się więcej w poniższym tekście.

Maja Chwalińska

i

Autor: Emma Da Silva/ Associated Press Maja Chwalińska
  • Maja Chwalińska z kwalifikacji dotarła już do półfinału Roland Garros 2026.
  • Życiowy sukces zapewnia jej awans do najlepszej "30" rankingu WTA!
  • Teoretycznie oznacza to rozstawienie w następnych turniejach Wielkiego Szlema, ale sytuacja przed Wimbledonem jest nieciekawa.
  • Chwalińska pomimo półfinału Roland Garros może nawet nie zagrać w Wimbledonie! Dowiedz się więcej w dalszej części tekstu.

Serce pęka, co czeka Maję Chwalińską po życiowym sukcesie w Roland Garros

Przed Roland Garros 2026 Maja Chwalińska tylko dwukrotnie grała w głównym turnieju Wielkiego Szlema, a jej najlepszym wynikiem była 2. runda Wimbledonu 2022. Do tej pory nie zdołała jeszcze przebić magicznej bariery TOP 100 rankingu WTA, tymczasem po życiowym występie w Paryżu jest już pewna awansu do najlepszej "30" światowego zestawienia! Po kolejnym wielkim zwycięstwie w ćwierćfinale z Anną Kalinską (7:6, 6:3), już w czwartek zagra o finał Roland Garros z inną Rosjanką - Dianą Sznajder. Wiele wskazywało na to, że w półfinale Chwalińska spotka się z liderką rankingu WTA Aryną Sabalenką, ale Białorusinka sensacyjnie przegrała z inną leworęczną rywalką w 1/4 finału. To otwiera przed Polką wielką szansę na jeszcze lepszy wynik i... jeszcze bardziej komplikuje jej najbliższą przyszłość po nagłym sukcesie!

Kim jest Diana Sznajder? Rywalka Mai Chwalińskiej ma niemieckie korzenie, też jest leworęczna

Niezależnie od wyniku półfinału ze Sznajder, od poniedziałku Maja Chwalińska będzie w czołówce najlepszych tenisistek świata. Szturmem po raz pierwszy zamelduje się w TOP 100 i to na pozycji, która powinna dawać jej rozstawienie w najbliższych turniejach. Sęk w tym, że niekoniecznie podczas startującego już za 3 tygodnie (29 czerwca) Wimbledonu!

Maja Chwalińska może w ogóle nie zagrać w Wimbledonie! O co chodzi?

Otóż życiowy wynik Polki przyszedł... za późno. Trudno w to uwierzyć, ale organizatorzy najbardziej prestiżowego turnieju na świecie nie brali pod uwagę takich wyników Roland Garros! Jak czytamy m.in. w WP SportoweFakty, termin zgłoszeń do Wimbledonu minął 18 maja, a wówczas Chwalińska zajmowała 114. lokatę. Oznacza to, że podobnie jak w Paryżu, musiałaby w Londynie przebijać się do głównego turnieju przez kwalifikacje - nawet jeśli wygra całego Rolanda Garrosa! Ale tu pojawia się jeszcze światełko w tunelu.

Gigantyczny awans Mai Chwalińskiej w rankingu WTA po sukcesie w Roland Garros!

Już przed ćwierćfinałem, gdy stało się jasne, że polska tenisistka awansuje w okolice 50. miejsca w rankingu WTA, Polski Związek Tenisowy zwrócił się do organizatorów Wimbledonu o "dziką kartę" dla bohaterki Roland Garros. Kolejne imponujące zwycięstwo z rywalką z czołówki i awans do półfinału oznaczający jeszcze większy skok w rankingu tylko umacnia jej kartę. Na decyzję trzeba będzie jednak poczekać - ta powinna zapaść w drugiej połowie czerwca.

Nawet nie chcemy myśleć, że może być inna niż pozytywna. Chwalińska myślami jest jednak na razie przy półfinale Roland Garros, a ewentualny awans do finału przy okazji jeszcze bardziej wzmocniłby jej kandydaturę do "dzikiej karty" Wimbledonu. Mecz o paryski finał z Dianą Sznajder już w czwartek (4 czerwca), po godzinie 16 i zakończeniu pierwszego półfinału Marta Kostiuk - Mirra Andriejewa.

QUIZ: Rozpoznasz te tenisistki? Tylko najlepsi zgarną komplet punktów!
Pytanie 1 z 35
Tenisistka na tym zdjęciu to...
Aryna Sabalenka