O zniszczeniach Switolina poinformowała za pośrednictwem mediów społecznościowych. Jak wyjaśniono na profilu klubu, obiekt ucierpiał wskutek fali uderzeniowej powstałej po trafieniu pocisku w znajdujący się w pobliżu zakład produkujący żywność. Do ataku doszło w nocy z 7 na 8 września.
„Dziś mój klub, Svito Padel, stał się jednym z nich ” – napisała tenisistka, odnosząc się do obiektów sportowych dotkniętych rosyjską agresją.
ZOBACZ TEŻ: US Open: Historyczna klęska głównego faworyta! Koszmar rozegrał się o 3:30 w nocy
Switolina zwróciła uwagę, że wojna w znaczący sposób wpływa również na sytuację ukraińskich sportowców. Jej zdaniem nie mają oni możliwości trenowania i przygotowywania się do międzynarodowych zawodów na takich samych warunkach jak zawodnicy z innych państw.
„Tą wiadomością chcę zwrócić się do naszych międzynarodowych partnerów i przyjaciół, którzy nas, ukraińskich sportowców, wspierają i dopingują na arenie międzynarodowej, i poprosić o Wasze wsparcie oraz konkretne działania, które mogą pomóc powstrzymać agresora ” – czytamy we wpisie.
Ukraińska tenisistka przypomniała także, jak ogromne straty poniósł tamtejszy sport od początku rosyjskiej inwazji. Według przekazanych przez nią danych zginęło już 776 ukraińskich sportowców i przedstawicieli środowiska sportowego, a 942 obiekty sportowe zostały uszkodzone lub całkowicie zniszczone.
„Świadomie otworzyliśmy klub w Kijowie. Zdawaliśmy sobie sprawę ze wszystkich zagrożeń, ale wierzyliśmy (…), że sport jest teraz szczególnie ważny: (…) daje możliwość oderwania się od rzeczywistości, przynajmniej na chwilę” – napisano na profilu Svito Padel.
Dla Switoliny, która jest obecnie najwyżej sklasyfikowaną ukraińską tenisistką i zajmuje dziewiąte miejsce w światowym rankingu, zniszczenie klubu ma również osobisty wymiar. 32-latka jest żoną francuskiego tenisisty Gaëla Monfilsa.