- Dramatyczna kontuzja na Wimbledonie, gdzie Maja Chwalińska była o krok od zwycięstwa, zmusiła polską tenisistkę do wycofania się z kolejnego ważnego turnieju.
- Jej uraz stawu skokowego, który zszokował kibiców, budził obawy o długotrwałą przerwę w karierze i koniec nadziei na szybki powrót.
- Mimo to, menedżer zawodniczki ujawnił zaskakujące wieści o postępach w rehabilitacji – sprawdź, kiedy tenisistka może wrócić na kort!
Była o krok od zwycięstwa. Jeden poślizg zniszczył wszystko
Prawdziwy horror Maja Chwalińska przeżyła 29 czerwca podczas meczu pierwszej rundy prestiżowego Wimbledonu. Wszystko układało się po jej myśli w starciu z Mananchayą Sawangkaew z Tajlandii. Polka pewnie wygrała pierwszego seta 6:2 i w drugim miała piłkę meczową przy stanie 5:2 i 40-30. Wydawało się, że nic nie może odebrać jej awansu.
Przeczytaj także: Maja Chwalińska zostanie honorową obywatelką? Jest jeden warunek
Wtedy jednak doszło do dramatu. W trakcie jednej z kluczowych wymian nasza tenisistka niefortunnie się poślizgnęła i z bolesnym grymasem na twarzy upadła na kort. Diagnoza była okrutna: uszkodzony staw skokowy. Mimo heroicznej walki Chwalińska nie była w stanie kontynuować gry na najwyższym poziomie i ostatecznie przegrała mecz 6:2, 5:7, 2:6, a następnie musiała wycofać się z rywalizacji deblowej.
Jest światełko w tunelu? Menedżer zabrał głos
Po koszmarnym urazie kibice mieli nadzieję, że Chwalińska szybko wróci do gry i wystąpi w turnieju WTA 250 w rumuńskim mieście Jassy. Niestety, jej nazwisko zostało oficjalnie wykreślone z listy startowej. To oznacza, że Polka nie powtórzy zeszłorocznego wyniku, kiedy to dotarła tam do drugiej rundy.
Wiadomość o wycofaniu się z turnieju zmroziła fanów, jednak najnowsze informacje dają promyk nadziei. Głos w sprawie zabrał menedżer zawodniczki, Piotr Szczypka, w rozmowie z portalem polski-tenis.pl.
- Leczenie i rehabilitacja przebiegają bardzo dobrze. Maja musiała zrezygnować z walki w turnieju w Rumunii, ale jej występ w Niemczech nie jest wykluczony - przekazał Piotr Szczypka.
Zobacz też: Dramat Mai Chwalińskiej na Wimbledonie. Jest smutne potwierdzenie z jej klubu
To daje nadzieję, że polską tenisistkę już niebawem znów zobaczymy na korcie, walczącą o kolejne zwycięstwa.