- Iga Świątek i Aryna Sabalenka to największe gwiazdy i rywalki w kobiecym tenisie.
- Świątek skrytykowała mecz Sabalenki z Nickiem Kyrgiosem określany mianem "Bitwy Płci".
- Białorusinka zareagowała na krytyczne słowa Polki.
- Co powiedziała Sabalenka? Czytaj w dalszej części tekstu.
Relacje Igi Świątek i Aryny Sabalenki to temat, który wciąż elektryzuje kibiców na całym świecie. Przez długi czas dwie największe kobiecego tenisa miały raczej chłodne stosunki i nie wyglądało na to, aby były koleżankami. W ostatnim czasie się to zmieniło - Świątek i Sabalenka zaczęły się dogadywać, a nawet spędzać ze sobą czas. Nie oznacza to jednak, że Polka zaczęła unikać szczerych opinii na temat największej rywalki, o czym świadczy jej komentarz dotyczący niedawnej "Bitwy Płci" Sabalenki z Nickiem Kyrgiosem.
Aryna Sabalenka pobita przez faceta! Nick Kyrgios rozprawił się z nią w bitwie płci! ZDJĘCIA
- Nie oglądałam tego, bo nie oglądam takich rzeczy. Myślę, że na pewno przyciągnęło to sporo uwagi. To była rozrywka, ale nie powiedziałabym, że miało to cokolwiek wspólnego z jakimiś ważnymi tematami czy zmianami społecznymi - przyznała szczerze Świątek.
Na tym jednak nie poprzestała.
- Chyba nazwa była taka sama, jak ta z meczu Billie Jean King w 1973 roku. I tyle. Nie było już żadnych podobieństw, bo czuję, że kobiecy tenis opiera się na własnych zasadach. Mamy tak wiele wspaniałych zawodniczek i wspaniałych historii do zaprezentowania, że niekoniecznie musimy porównywać się do męskiego tenisa - dodała była liderka rankingu WTA z Polski.
O słowach mistrzyni Wimbledonu momentalnie zrobiło się głośno, a Sabalenka jeszcze raz została zapytana o "Bitwę Płci" po pierwszym oficjalnym meczu nowego sezonu w Brisbane, w którym rozbiła Cristinę Bucsę z Hiszpanii 6:0, 6:1.
- Smuci mnie to, że niektórzy źle zrozumieli całą ideę tego wydarzenia. Trudno. Wiecie, mam wrażenie, że zawsze znajdą się ludzie, którzy cię nie lubią, nie szanują, nie wspierają. Ale jest tak wiele osób, które mnie wspierają, którzy naprawdę mi kibicują, i którzy czerpią ze mnie inspirację. I na tym się skupiam - powiedziała Białorusinka i trudno nie odebrać tego jako odpowiedź na krytykę ze strony Świątek.
Śliczna rywalka Igi Świątek zachwyciła świat! Najpierw kąpiel, potem postawiła się Polce
- To była świetna zabawa i wielkie wyzwanie. Myślę, że przyciągnęliśmy uwagę do tenisa. Nie chodziło o to, żeby komuś coś udowodnić. To miało pokazać, że mecz tenisa może być wielkim wydarzeniem, i że potrafimy przyciągnąć sporo uwagi meczami pokazowymi, do których zwykle nie dochodzi. I to nam się udało - podkreśliła raz jeszcze w temacie "Bitwy Płci".
I choć jej pokazowe starcie z Kyrgiosem jeszcze długo będzie budzić emocje, Sabalenka skupia się już na nowym sezonie. Po zwycięstwie z Bucsą zagra w Brisbane w 1/8 finału z Soraną Cirsteą, która ograła Jelenę Ostapenko (6:2, 7:6). A już 18 stycznia rozpocznie się pierwszy wielkoszlemowy turniej w tym roku - Australian Open.
