Lindsey Vonn upadła po skoku zaledwie kilka sekund po rozpoczęciu przejazdu i wpadła w siatkę bezpieczeństwa. 41-latka, najlepsza narciarka zjazdowa zimy i kandydatka do olimpijskich medali, podniosła się dopiero po tym, jak pomogło jej kilka osób. Amerykanka była w stanie zjechać na nartach do mety, ale kilkakrotnie chwyciła się za kolano z wyraźnym grymasem bólu. Po wszystkim została przetransportowana helikopterem do szpitala.
Nie do wiary, co wyprawia legendarna narciarka! 41-letnia Lindsey Vonn znów na szczycie
Groźny wypadek Lindsey Vonn przed igrzyskami
Wcześniej w Crans Montanie upadły też Austriaczka Nina Ortleib i Norweżka Marte Monsen. Ta druga wpadła w siatkę bezpieczeństwa pod koniec trasy, gdy jechała ze znacznie większą prędkością niż Vonn i Ortleib. Opuściła stok na noszach i z obrażeniami twarzy. Z nosa leciała jej krew, ale kibicom dała znać, że wszystko z nią w porządku.
Do mety nie dotarły trzy z sześciu zawodniczek. Swoje przejazdy ukończyły tylko Jacqueline Wiles z USA, Szwajcarka Corinne Suter i Francuzka Romane Miradoli. Organizatorzy zdecydowali się przerwać zawody w obawie o bezpieczeństwo kolejnych narciarek. Trasa była niebezpieczna, a warunki pogodowe bardzo trudne, gdyż intensywnie padał śnieg.
Adam Małysz komentuje aferę przed igrzyskami. Szef PZN przyznał się do błędu! „To była wina nasza”
- Nic nie widać i wszędzie jest nierówno – powiedziała Miradoli na mecie.
W sobotę w Crans Montanie ma odbyć się supergigant kobiet, a w niedzielę zjazd mężczyzn. To ostatnie zawody Pucharu Świata przed igrzyskami we Włoszech, które rozpoczną się 6 lutego. Vonn wróciła do rywalizacji po kilkuletniej przerwie. W tym sezonie odniosła trzy zwycięstwa i prowadzi w klasyfikacji zjazdu.