Paweł Wąsek nie mógł zasnąć przed konkursem. Rano przyszła jedna myśl

2026-02-17 7:00

Nie zawiódł siebie, Kacpra Tomasiaka, ani Maćka Maciusiaka. Paweł Wąsek mocno przeżywał olimpijski start w duetach, ale jeszcze kilka tygodni temu nikt nie postawiłby na ten występ grosza. – Naprawdę wszystko da się w życiu zrobić. Wyjść z każdego dołka – mówił wzruszony srebrny medalista olimpijski.

Kacper Tomasiak i Paweł Wąsek z medalami olimpijskimi

i

Autor: Michał Skiba

Wielu nie mogło uwierzyć w plan Macieja Maciusiaka. Postanowił zabrać do Predazzo Pawła Wąska, którego dyspozycja była gigantyczną niewiadomą. Zapytaliśmy go, co w takim sporcie jak skoki narciarskie znaczy zaufanie trenera? – Znaczy bardzo dużo. Trener Maciek Maciusiak ze sztabem uwierzyli we mnie. Zaryzykowali. Wzięli mnie i pracowali według swojego planu treningowego i cóż, myślę, że się udało – mówił z uśmiechem Wąsek.

ZOBACZ TEŻ: Przypomniał nam upadek Tomasiaka. Trener widział to w jego oczach, opowiada

W zawodach duetów skoczył 133,5, 129,5 i 129 metrów. Ten ostatni skok anulowano, po nim polski duet spadł nawet z podium. – Czułem w sobie wtedy dużo emocji. Wiedziałem też, że ten mój ostatni skok nie był idealny. Spadliśmy z tego wirtualnego podium i o ile wiedziałem, że Kacper i tak to może "wyciągnąć", bo już niejednokrotnie pokazał na igrzyskach, że dla niego to nie problem, To jednak emocje były ogromne i przeżywałem to wszystko – wyznał Wąsek.

Kacper Tomasiak i Paweł Wąsek z medalami olimpijskimi [Zdjęcia]

O tym, że za chwilę wirtualna nieobecność na podium zamieni się na powrót na prawdziwe pudło i świętowanie sukcesu poinformował go... Kamil Stoch. Z powodu coraz intensywniej sypiącego śniegu i niepewnych warunków serię finałową przerwano. Ostatni skok Wąska został anulowany, tak jak i pozostałe 13 prób. – Kamil podszedł do Sandro Pertile [dyrektor PŚ] i zapytał, czy seria jest odwołana. Potwierdził mu, że tak. I skoczyłem na Kamila! Zaczęliśmy się cieszyć, chociaż dalej była duża niepewność, czy na pewno tak to się podziało, Czy mamy ten medal... Ale mamy – opowiadał.

ZOBACZ TEŻ: Kacper Tomasiak cały zasypany śniegiem przed ostatnim skokiem! Absurdalny finał konkursu IO

Wąsek prezentował się słabo nie tylko podczas wspomnianego TCS. Męczył się ze swoimi skokami większość sezonu. To jednak właśnie po niemiecko-austriackiej imprezie wyglądał na załamanego, pogodzonego z losem i brakiem olimpijskiej nominacji. – Naprawdę wszystko da się w życiu zrobić. Wyjść z każdego dołka. I tak jak faktycznie ten początek zimy był dla mnie bardzo ciężki, gdzieś na TCS byłem mentalnie rozwalony, tak teraz jestem wysoko, wysoko w niebie ze szczęściem – przyznał 27-latek. 

Czy Wąsek okazał się więc też silny mentalnie, jak chociażby jego młodszy kolega, czyli Kacper Tomasiak? – Czy mam taki "mental", to nie wiem, stres był duży. Wczoraj bardzo ciężko było mi zasnąć, od rana siedziało we mnie sporo emocji. Na szczęście w konkursie to puściło. Skoki po prostu zafunkcjonowały. Technicznie to były chyba moje najlepsze próby na tych igrzyskach, więc z tego jestem najbardziej zadowolony – wytłumaczył. 

ZOBACZ TEŻ: Pola Bełtowska i Anna Twardosz rozczarowały. Jaka jest ich przyszłość? Dwie odmienne wersje

To koniec rywalizacji skoczków na olimpijskich obiektach w Predazzo. Przed skoczkami powrót do domu i niedzielne mistrzostwa Polski w Wiśle (22 lutego). Igrzyska wciąż trwają. Transmisje z igrzysk olimpijskich Mediolan Cortina w Eurosporcie i HBO Max

MACIEJ MACIUSIAK AŻ NIE MOŻE W TO UWIERZYĆ. PIĘKNIE O TOMASIAKU, Z ŻALEM O POTĘŻNYM HEJCIE